Jak ustaliła Wyborcza.pl chodzi o Krzysztofa Lisieckiego, który pracuje w poznańskiej Prokuraturze Rejonowej Nowe Miasto. "Został zawieszony w poniedziałek po tym, jak ktoś zrobił zdjęcie wiszącego na ścianie plakatu i wysłał je do Prokuratura Krajowej" - informuje portal wyborcza.pl.
Fotomontaż to przeróbka propagandowego plakatu z czasów III Rzeszy. W oryginale przedstawiał on Adolfa Hitlera w brunatnym mundurze trzymającego sztandar ze swastyką. W tle tłum członków NSDAP.
W miejscu twarzy Hitlera znalazła się twarz Jarosława Kaczyńskiego. A w miejsce swastyk - PiS. Całość została opatrzona napisem: „Ein Volk, ein PiS, ein Katschor”.
Koledzy Lisieckiego z pracy w rozmowie z wyborcza.pl przyznają, że nie wiedzą, co przyszło mu do głowy. - - mówią zgodnie.
Jeden z rozmówców portalu podkreśla jednak, że wszczęcie śledztwa w sprawie propagowania faszyzmu, to przekroczenie uprawnień, czyli łamanie prawa. Bo takie śledztwo wszczyna się, gdy istnieją przesłanki popełnienia przestępstwa. W tym przypadku na fotomontażu nie ma faszystowskich znaków. Jest wyrazem krytyki działań partii, a nie propagowaniem ustroju.
- - mówi rozmówca. -