Gośćmi programu "Kawa na ławę" byli: Michał Wójcik, Grzegorz Długi, Eugeniusz Kłopotek, Paulina Henning-Kloska i Bartosz Arłukowicz. Ten ostatni przyniósł oryginał deklaracji o powołaniu Koalicji Europejskiej.

Kiedy nagranie się skończyło, prowadzący program napisał: "'Kawa na ławę' się skończyła, goście poszli, a ja zostałem z oryginałem". Dołączył też zdjęcie deklaracji.

Uwagom nie było końca.

"Przez cały program drżałem, ze na oryginał wyleje się kawa" - żartował wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

"Dobrze, że @Arlukowicz nie wypisuje już recept..." - pisali jedni, podczas gdy inni: "Powiernik?", "Wystaw na Wielką Orkiestrę", "I tyle ona dla nich znaczy skoro ją zostawili", "Ma Pan redaktor tam jakąś niszczarkę?".

Wersji o roztargnieniu Arłukowicza, w kolejnym wpisie zaprzeczył sam Piasecki. "Ponieważ zrobiło się zamieszanie to wyjaśniam, że nikt niczego nie zgubił, ani nie zapomniał, tylko z powodów technicznych poproszono nas o jednodniowe zaopiekowanie się deklaracją" - napisał dziennikarz.

Liderzy PO, PSL, Nowoczesnej, SLD i partii Zieloni podpisali w niedzielę deklarację o powołaniu Koalicji Europejskiej. Wspólnie lepiej zadbamy o interesy Polek i Polaków w UE, uniemożliwimy wyprowadzenie Polski z Unii, zbudujemy dla Polski miejsce wśród głównych sił europejskich – zadeklarowali.