W sobotę w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbyło się spotkania Komitetu Obywatelskiego przy Prezydencie Lechu Wałęsie. Oprócz b. prezydenta wzięli w nim udział m.in. wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, Andrzej Halicki i Kamila Gasiuk-Pihowicz z klubu PO-KO, europoseł Platformy Michał Boni, prawnicy oraz artyści.

"Bez podziału na my i oni"

- Naszemu pokoleniu los dał wielkie zadanie, po pierwsze osiągnąć "przystanek wolność", a potem tę wolność dobrze zagospodarować - mówił Wałęsa. Jak dodał, to pierwsze zadanie udało się wykonać, a drugie jest przed Polakami. Wałęsa zapewnił, że będzie wspierał tych, którzy się podejmą realizacji tego zadania. Zadaniem dziś jest też - mówił - "odsunięcie szkodników od władzy". Podkreślił, że opozycja ma ciężkie zadanie, bo - jak ocenił - obecne władze używają demagogii jako swojego narzędzia.

Wałęsa przekonywał, że "trzeba rozmawiać i pokazywać ludziom, dokąd to prowadzi". "Bo nie darują nam pokolenia", jeśli Polski nie uda się zawrócić z drogi, którą obecnie idzie i zmarnuje dotychczasowe osiągnięcia - ocenił b. prezydent.

Na konferencji po spotkaniu Wałęsa przekonywał, że "nie ma państwa dobrego, które jest bałaganiarskie, nie stosuje zasad, przepisów, konstytucji". Według niego przywrócenie stosowania tych zasad, to jedno z zadań opozycji, podobnie jak wychowanie nowego pokolenia już bez podziału na "my i oni".

"Demagogia i populizm PiS"

B. prezydent odniósł się też do konwencji PiS podczas której prezes partii Jarosław Kaczyński zapowiedział m.in. 500+ także na pierwsze dziecko, "trzynastą emeryturę" dla każdego emeryta w wysokości 1,1 tys. zł. Zdaniem Wałęsy propozycje pokazują "demagogię i populizm PiS".

Propozycje PiS ocenił też Boni. Jak zauważył, PO mówiła o nich już trzy lata temu. - A co z edukacją? Co ze szczytem 730 tys. dzieci w różnych klasach upchanych na siłę od 1 września? A co ze zdrowiem, gdzie nie widać żadnej poprawy - wyliczał europoseł. Według niego, dzisiejsza obietnica PiS w kwestii 500+ "przy utracie wiarygodności, przy Srebrnej, przy kradzeniu pieniędzy, bo rozkradają nasz kraj, nie jest wiarygodna". - To jest wielka szansa dla nas na wygraną - ocenił europoseł PO.

Paweł Rabiej zauważył, że obecnie "historia zatacza koło". - 30 lat temu toczyły się tu obrady okrągłego stołu, a dziś także mamy moment historyczny, ponieważ uformowała się ostatecznie Koalicja Europejska - podkreślił. Jego zdaniem, formacja ta wygra te wybory. - Zwyciężymy, bo dzisiaj jest czas, by powiedzieć: dość niszczenia państwa, dość robienia z Polski pośmiewiska, by powiedzieć wreszcie: dość temu rządowi - oświadczył. Aby tak się stało - przekonywał - należy "wzmocnić siłę naszego obywatelskiego głosu i sprawić, by jak najwięcej osób poszło na wybory.

Po wystąpieniach Wałęsy i Rabieja wręczono zaproszenie do Komitetu Obywatelskiego Halickiemu i Boniemu. Jak ogłoszono, będą oni prowadzić, dwa z czterech powołanych zespołów programowych.

"Paski to oni będą mieli na oczach"

Boni przedstawił projekt działania zespołu, który ma się zająć ochroną obywateli przed skutkami kryzysu. Według niego teraz "stoimy na granicy, ponieważ są różne zagrożenia społeczne, kulturalne a jednym z nich jest nienawiść i polaryzacja". - Musimy się wyedukować inaczej, edukacja musi służyć porozumiewaniu się, byciu obywatelem, rozumieniu Europy i dawaniu sobie rady ze światem, który technologicznie, ekonomicznie tak szybko się zmienia. O tym w tym zespole będziemy rozmawiali - mówił Boni. Podkreślił, że praca zespołu będzie też "dotyczyła tego, jak dawać sobie radę z tą wielką falą nienawiści".

Jak dodał, "liczy się też jakość życia". Zaznaczył, że wzrasta zrozumienie tego, że walka o ochronę środowiska to nie jest tylko "walka o przyrodę, a walka o nasze codzienne istnienie; lepsze oddychanie, picie lepszej wody i lepszą przyszłość w każdej fazie życia". - Zdrowie nie może być zapomniane i nie może być stawiane na 10 miejscu - mówił Boni.

Andrzej Halicki, który przewodniczy zespołowi "ds. powrotu Polski do centrum Unii Europejskiej" zapewnił, że Koalicja Europejska będzie jeszcze szersza niż obecnie, bo dołączą do niej ruchy obywatelskie, lokalne, samorządowe. - Komitet przy Lechu Wałęsie w 1989 r. pokazał drogę. Od lewa do prawa, wszyscy mogą się zmieścić, nie trzeba rywalizować między sobą, kiedy celem jest odsunięcie złej władzy, która stawia siebie ponad prawem, nawet tym drogowym, bo oni chcą być bezkarni wszędzie - mówił poseł.

- Pod osłoną nocy zafundowali sobie 1,3 mld zł na "paski nienawiści", "paski propagandy". Wiecie, co się dzieje z władzą, która czuje się bezkarna i która używa tak mocno propagandy? Naród ją odsuwa, a paski to oni będą mieli na oczach, jak ich rozliczymy. Ale to dopiero jesienią - dodał polityk PO.

Podczas posiedzenia Komitetu ustalono, że zespołowi ds. odpowiedzialności prawnej i powrotu prawa będzie przewodniczył prof. Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Jerzy Zajadło; postanowiono też utworzyć zespół "ds. przywrócenia niezależności kultury".