O liście poinformował na swoim profilu w portalu społecznościowym sam Wałęsa.
"Tego kto przysłał mi dziś kulę (nabój od broni PMK) z oświadczeniem, że mam 7 dni życia jeśli się nie wycofam z działalności politycznej, informuję, że takie teksty tylko i wyłącznie mnie wzmacniają w dalszej działalności. Nigdy nikt mnie nie zastraszył i nie zastraszy. Do zobaczenia bohaterze. Ja tylko boję się PANA BOGA i trochę mojej żony" – napisał Wałęsa.
Tego kto przysłał mi kulę [nabój od broni PMK z oświadczeniem że mam 7 dni życia jeśli się nie wycofam z działalności politycznej informuję że takie teksty tylko mnie wzmacniają w działalności .Nigdy ,nikt mnie nie zastraszył i nie zastraszy .Ja tylko boję się PANA BOGA i żony.
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 4 marca 2019
Pracownik jego biura Marek Kaczmar poinformował PAP, że przesyłką zajęła się Służba Ochrony Państwa. - To wszystko, co mogę powiedzieć na ten temat – powiedział.
W źródłach zbliżonych do organów ścigania PAP ustaliła, że list został przekazany do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, która to jednostka zajmuje się sprawą podobnej przesyłki, jaką w piątek miał otrzymać prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.