- powiedział Wałęsa.
Według niego, Cenckiewicz w swoich pracach na jego temat "nawymyślał i wpisał do jego życia rzeczy, które się nigdy nie zdarzyły, nakłamał w książce i wystąpieniach".
Wałęsa powiedział, że wbrew temu, co pisał w swoich książkach Cenckiewicz, on sam nie "zaliczył poprawczaka" i nie pochodzi z patologicznej rodziny. Jak zaznaczył, nigdy w jego rodzinie nie było przestępczości, przemocy czy rozwodu.
- - powiedział Wałęsa. - - wyjaśnił.
Jak zaznaczył b. prezydent, nie miał wpływu "na to, co bezpieka robiła z jego rozmowami, co pisała o nich".
- - powiedział b. prezydent.
Według Wałęsy, ten styl walki z liderami polegał na tym, że "albo ich likwidowano, albo sprawiano, że ludzie ich zaczęli podejrzewać, że są zdrajcy, że współpracują z bezpieką". - zaznaczył.
B. prezydent podkreślił, że w tamtych czasach nikt, także on, nie znał metod SB i nie wiedział o zakładanych podsłuchach, dlatego swobodnie rozmawiał z zaufanymi kolegami, a gdy potem te informacje trafiały do pracowników SB, to "zaczynał kolega kolegę podejrzewać". Jak zaznaczył, niektórzy z nich do dziś są niesłusznie przekonani, że koledzy ich szpiegowali.
On sam - jak zaznaczył Wałęsa - nie zrobił nic, czego musiałby się wstydzić, na nikogo nie donosił i walczył na tyle, na ile sił mu starczyło, podczas gdy "tacy ludzie jak Cenckiewicz i (Krzysztof) Wyszkowski starają się pokazać go w innym świetle".
Wałęsa podkreślał też, że tam, gdzie pracował, "nigdy nikt nie został ukarany zwolnieniem z pracy czy innymi krzywdami za sprawy polityczne".
Poinformował ponadto, że będzie zamieszczał na Facebooku kolejne nagrania z odpowiedziami na skierowane do niego pytania i wątpliwości.