Ewa Kopacz skomentowała w rozmowie z "Wirtualną Polską" plotki, jakoby Kazimierz Marcinkiewicz miał - przez problemy z alimentami - nie znaleźć się na listach wyborczych Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. Mi to powinno przeszkadzać? Raczej osobie, która ich nie otrzymuje, jeśli to prawda. Nie śledzę losów pana Marcinkiewicza. Jeśli pytanie brzmi, czy to świetny polityk, odpowiadam: tak - mówiła. Zdaniem byłej szefowej PO, były premier to także bardzo mądry, sympatyczny człowiek. Polityk z dobrym instynktem politycznym i wielki przyjaciel Europy - dodała. 

O problemach Marcinkiewicza pisał "Super Express". Po tym, jak jego druga była żona powiedziała publicznie, że nie płaci on alimentów i zwróciła się o pomoc do Zbigniewa Ziobry - zdaniem tabloidu - władze PO postanowiły nie wystawiać go w wyborach. Politycy PO przyznali bowiem nieoficjalnie, że byłby on dla nich ciężarem. I to mimo tego, że jeszcze niedawno - razem z innymi byłymi szefami rządów - podpisywał deklarację o powołaniu jednej listy opozycji w wyborach do PE.