- – powiedziała w czwartek PAP Łukacijewska.
Jej zdaniem, kontakty polityków z wyborcami nie powinny dotyczyć tylko okresu kampanii wyborczej, ale powinny trwać "cały czas". - – dodała.
W ocenie europosłanki kolejnym błędem było to, że nie wszyscy wyborcy "rozumieli kształt list" wyborczych KE. - – zauważyła.
Łukacijewska zwróciła również uwagę na brak aktywności niektórych kandydatów. - – mówiła.
- – podkreśliła.
Według Łukacijewskiej, w jesiennej kampanii do Sejmu i Senatu ważne jest, żeby na listach wyborczych znalazły się osoby, "którym się chce być energicznymi, przebojowymi, które wiedzą, jak trafić do wyborców".
Jednocześnie zaznaczyła, że w jesiennej kampanii wyborczej należy korzystać z "doświadczenia tych, którzy wiedzą jak to robić". - – powiedziała europosłanka.
W tegorocznych wyborach do PE Łukacijewska startowała z 10. miejsca na liście KE z okręgu podkarpackiego. Zdobyła ponad 40 tys. głosów. W PE zasiada nieprzerwanie od 2009 r. Listę otwierał reprezentujący Polskie Stronnictwo Ludowe w KE europoseł Czesław Siekierski.
Łukacijewska zauważyła, że "listę podkarpacką ułożono tak, żeby wygrała ". - – dodała.