Prezydent przypomniał, że na ul. Długiej, gdzie stoi Pomnik, w czasie zrywu, - mówił.
Podkreślił, że dzięki pokoleniu dzieci powstańców, mimo tego, że Polska - zaakcentował Andrzej Duda.
Przypomniał spór z komunistami, którzy - powiedział Duda.
- zaznaczył prezydent.
Podkreślił, że mówi o tym wszystkim, ponieważ "trafiły do niego" słowa prof. Leszka Żukowskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego. - dodał.
Bp Guzdek: Kapelani krzepili powstańczego ducha
Wcześniej, we mszy św. przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na pl. Krasińskich w Warszawie, której przewodniczy biskup polowy, uczestniczą m.in.: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, prezes PiS Jarosław Kaczyński, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.
Podczas kazania bp Guzdek przypomniał posługę ok. 150 księży kapelanów, którzy byli integralną częścią powstańczej armii. – podkreślił.
Dodał, że kapelani – mówił.
Zwracał uwagę, że kapelani podczas powstania – przekonywał.
Hierarcha, mówiąc o tym, że przypomniał postać ks. Józefa Stanka, który – jak mówił – Nawiązał również do ojca Michała Czartoryskiego, rozstrzelanego razem z powstańcami. – podkreślił bp Guzdek.
Zdaniem hierarchy
– zaznaczył bp Guzdek.
Jego zdaniem . Dodał, że wraz z żołnierzami AK i innymi powstańcami "na pamięć i uznanie" zasłużyli również kapelani posługujący walczącej Warszawie. – przekonywał.
– powiedział bp Józef Guzdek. - mówił, zwracając się do harcerzy.– dodał.
Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.