W poniedziałek wieczorem na stronach Sejmu opublikowano "wykaz krajowych podróży służbowych drogą powietrzną Marszałka Sejmu w czasie VIII kadencji". Wykaz CIS zawiera 85 pozycji opisujących podróże krajowe marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego między 17 marca 2016 r. a 22 lipca 2019 r. Jak wynika z wykazu 70 z nich odbywało się na trasie między Warszawą i Rzeszowem (w tym często z drogą powrotną). W wykazie opublikowanym przez CIS znalazły się też informacje dotyczące liczby podróży krajowych, liczby pasażerów na pokładzie (bez uwzględnienia nazwisk czy funkcji) oraz cel wizyty.

Poseł Robert Kropiwnicki (PO-KO) ocenił we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że opublikowana lista lotów marszałka Kuchcińskiego niczego nie wyjaśnia. Tak naprawdę po tej liście jest więcej pytań niż odpowiedzi - podkreślił.

Otóż okazuje się, że pan marszałek używał lotu HEAD misji oznaczonych jako misje specjalne na robocze spotkania z samorządowcami lub w jakiś sprawach takich bardzo lokalnych. Dlatego będziemy ponawiać nasze żądanie do Kancelarii Sejmu o wyjaśnienie i złożenie pełnej listy pasażerów i szczegółowe wyjaśnienia tych poszczególnych lotów - podkreślił poseł PO-KO.

Według niego to "rzecz niebywała, że marszałek używa publicznego samolotu jak prywatnego odrzutowca, że staje się absolutnie takim szejkiem Podkarpacia". Domagamy się przede wszystkim listy pasażerów, domagamy się szczegółowego celu poszczególnych wyjazdów - powiedział Kropiwnicki.

Jego zdaniem opublikowana przez Kancelarię Sejmu lista lotów Kuchcińskiego nie jest pełna. Wiemy, że były oprócz tego inne loty, których nie ma w tym wykazie. Będziemy szczegółowo to sprawdzać w Kancelarii Sejmu. Wiemy, że pan marszałek zabierał na pokład posłów, a także ich członków rodzin. Więc to są rzeczy, które są kuriozalne i musimy to po prostu bardzo szczegółowo wyjaśnić - mówił poseł PO-KO.

Zdaniem posła Mariusza Witczaka (PO-KO) poniedziałkowa konferencja marszałka Kuchcińskiego oraz opublikowane przez Kancelarię Sejmu listy jego lotów pogorszyły cały wizerunek Sejmu i marszałka Kuchcińskiego. Konferencja marszałka wczoraj go pogrążyła. I nasze żądanie dotyczące dymisji marszałka Kuchcińskiego jest aktualne. Będziemy to codziennie powtarzać, ponieważ tego typu osoba, która tak skompromitowała polski Sejm wcześniej miała tyle gorszących zachowań, jeżeli chodzi o realizowanie prac Sejmu, nie może być drugą osobą w państwie, nie może być marszałkiem Sejmu - podkreślił poseł PO-KO. Żądamy dymisji marszałka Kuchcińskiego, żądamy tej dymisji jak najszybciej, bo czym szybciej tym lepiej dla państwa polskiego i dla wizerunku Sejmu - dodał Witczak.

Według niego opublikowana lista lotów marszałka Kuchcińskiego w ponad 80 procentach dotyczy jego lotów do Rzeszowa, czyli - jak mówił - "do jego miejsca zamieszkania". I okazuje się, że marszałek Kuchciński regularnie latał z oficjalną misją Sejmu do domu, z oficjalną misją na rosół. To jest sytuacja niedopuszczalna i skandaliczna - ocenił Witczak.

Poseł PO-KO podkreślił, że jego ugrupowanie złożyło w poniedziałek pismo do Kancelarii Sejmu o szczegółowy wykaz lotów marszałka Kuchcińskiego wraz z wykazem pasażerów. Czekamy jak zostanie opublikowana lista, załączniki osób, które towarzyszyły marszałkowi Kuchcińskiemu w całej kadencji, w jego podróżach do Rzeszowa, w jego podróżach do domu - podkreślił polityk.

Zapowiedział, że we wtorek wraz z posłem Kropiwnickim upomni się o ten wykaz. Pójdziemy spytać się jak ma się odpowiedź na nasze pismo i liczymy na to, że będziemy mogli państwu, mediom i opinii publicznej pokazać jeszcze więcej niż to, co wczoraj miało być tylko ucieczką od odpowiedzialności - mówił Witczak.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

W poniedziałek Marszałek Kuchciński przepraszając za loty z rodziną flotą rządową poinformował jednocześnie, iż zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.