Spotkanie zgromadziło kilkudziesięciu samorządowców z miast i gmin woj. śląskiego i innych części południowej Polski, np. Wałbrzycha. Jak wyjaśniał na poprzedzającym je briefingu gospodarz, prezydent Chorzowa Andrzej Kotala (PO), chodzi m.in. o mające wejść w życie w II poł. br. zmiany w przepisach, za sprawą których znacząco zmniejszą się wpływy do budżetów miast i gmin, wśród nich zmiany w podatku PIT.
mówił Kotala.
Wraz z podwyżkami pensji nauczycieli, za którymi nie poszło zwiększenie subwencji oświatowej, a także wobec podwyżek cen energii i podwyżek minimalnej pensji, chorzowski samorząd wyliczył, że wpływ tych zmian na budżet miasta sięgnie łącznie ok. 30 mln zł. Dla porównania Kotala wskazał we wtorek, że budżety miejskich instytucji kultury sięgają kilku milionów złotych, a składka tego miasta na finansowanie komunikacji publicznej (do Zarządu Transportu Metropolitalnego) - 21 mln zł.
- sygnalizował Kotala.
Wskazał jednocześnie, że Chorzów ma dzisiaj nadwyżkę finansową, dzięki której realizuje inwestycje, na poziomie 35 mln zł.
Po tych wszystkich zmianach spodziewamy się, że będą to już tylko 2 mln zł, ale są miasta, które będą już na stracie: minus 16 mln zł, jak Ruda Śląska, minus 8 mln zł, jak Świętochłowice i minus ponad 20 mln zł, jak Zabrze. Są także miasta, które mimo dodatkowego obciążenia będą nadal w dobrej sytuacji finansowej, jak Gliwice, Katowice, Tychy" - wymieniał prezydent Chorzowa.
- ocenił Kotala.
ć - dodał.
Pytany o pomysły na rozwiązanie problemu, prezydent Chorzowa wymienił dwa. powiedział.
- ocenił Kotala.
Pytana przez PAP o ocenę wpływu rządowych zmian na sytuację finansową Wałbrzycha wiceprezydent tego miasta Sylwia Bielawska zastrzegła, że tamtejsi samorządowcy jeszcze nie mają końcowych wyliczeń. - wyjaśniła.
Oceniła również, że współdziałanie samorządów odnośnie takich wyzwań – nie tylko w ramach samorządowych organizacji – jest celowe. - zaznaczyła wiceprezydent Wałbrzycha.
Chorzów to kolejne miasto w woj. śląskim, którego władze w ostatnich dniach wyraziły obawy o budżet w związku z nowymi rozwiązaniami podatkowymi. Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej w Częstochowie prezydent Krzysztof Matyjaszczyk (SLD) sygnalizował, że w budżecie tego miasta w efekcie "polityki rządu PiS" zabranie ponad 125 mln zł.