W nowym spocie PiS zamieszonych m.in. na Twitterze i Facebooku narratorem jest młody mężczyzna, który siedząc na ławce w parku zachęca, aby przyjrzeć się poszczególnym partiom startującym w wyborach. "Z jednej strony mamy pana Grzesia (Schetynę) i jego ekipę bez realnych i policzonych propozycji" - ocenia.

"To ekipa, która głosowała za tzw. ACTA 2, podwyższyła podatki i babci wiek emerytalny" - stwierdza.

Zaprezentowano też przebitki z przeciwstawnymi wypowiedziami Schetyny nt. przyjmowania uchodźców. "I tu nie chodzi o samą sprawę, najgorsze jest to, że panu Grzesiowi w nic nie da się uwierzyć, oni ciągle zmieniają zdanie" - ocenia chłopak występujący w spocie.

Następnie, mówiąc o PSL stwierdza, że to "ekipa, która jest zwana obrotową, byle utrzymać stołek". W tym momencie zaprezentowano szereg zdjęć ukazujących koalicje, w których było PSL i m.in. zdjęcia Waldemara Pawlaka i Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska. Paweł Kukiz, który w jesiennych wyborach startuje razem z PSL został określony mianem "ciasteczkowego rewolucjonisty, który już kompletnie nie wie, czego chce".

Narrator mówił, że jest jeszcze SLD z młodymi "gruppies", które mówią, że łączy ich przyszłość. "Na pewno chcą zapomnieć o przeszłości, bo panowie mają mocne korzenie w PRL-u" - stwierdzono w spocie.

"No i jest PiS, który może nie jest rycerzem na białym koniu, ale za to solidnie naoliwioną maszyną i ciężko pracującą (...) i to oni obniżyli podatki, wprowadzili mocny program socjalny dla dzieci i dla nas PIT zerowy i np. Wojska Obrony Terytorialnej" - słyszymy w spocie.

"Wybierzesz sam, ale to jest spot kampanijny, a nikt nie wygrał wyborów na kanapie, dlatego ruszamy z wrzuceniem materiałów kampanijnych na Instagrama, Facebooka, Twittera (...) 13 października idziemy głosować" - zachęca lektor w spocie.