Jakie jest pana zdaniem największe globalne zagrożenie XXI wieku?

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin: Moim zdaniem wędrówka ludów. Fakt, że setki milionów mieszkańców Afryki i częściowo Azji nie widzą dla siebie - i swoich dzieci - szans na wyrwanie się z wegetacji. Może się okazać, że te zjawiska migracyjne, które dotkliwie dały się odczuć w zachodniej Europie w poprzednich latach, nasilą się.

Naukowcy w jednej z publikacji w "Nature Communications" ocenili, że największym globalnym zagrożeniem XXI wieku są zmiany klimatu. Jak odniósłby się pan do takiego stwierdzenia? Zwłaszcza, że migracje - choćby zjawisko uchodźstwa klimatycznego - również mają związek z globalnym ociepleniem.

To, że znaleźliśmy się w fazie globalnego ocieplenia - widać gołym okiem. Natomiast kontrowersje - także w środowisku naukowców - dotyczą roli człowieka w globalnym ociepleniu. Tu zdania - także wśród naukowców - są bardziej podzielone.

Stanowisko Polskiej Akademii Nauk jest jednoznaczne. "Bez szybkich i zakrojonych na szeroką skalę działań poziom morza się podniesie, zacznie brakować wody pitnej, a susze i powodzie zmuszą wielu ludzi do migracji lub pozbawią ich życia. Ten scenariusz dotyczy również Polski (...) Konieczna jest szybka dekarbonizacja wszystkich sektorów gospodarki oraz zwrot w stronę odnawialnych źródeł energii" - czytamy na stronie PAN. Co pan na to?

Rząd, poprzez program Czyste Powietrze czy pakiet rozwiązań, przygotowany przez minister Jadwigę Emilewicz - objęty wspólną nazwą Energia Plus, zmierza w stronę szybkiego zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym. Natomiast dekarbonizacja - nie tylko Polski, ale i Unii Europejskiej - nie ma tak dużego znaczenia w obliczu faktu, że główni truciciele środowiska, którzy emitują najwięcej CO2 do atmosfery - Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny czy Indie - kompletnie nie przejmują się europejskimi normami w tym zakresie. I nie zamierzają się kwestiami emisji CO2 przejmować.

Co może pan - jako wicepremier, minister nauki - może powiedzieć młodym ludziom, którzy zaangażowali się w protesty klimatyczne i domagają się zdecydowanych działań, aby powstrzymać zmiany klimatu?

Cieszę się, że młode pokolenie bierze na siebie część współodpowiedzialności za przyszłość Polski, świata. Takie zaangażowanie jest zawsze zjawiskiem pozytywnym. Ważne jest, by w swoich działaniach opierać się na chłodnych racjach naukowych, nie ulegać ideologiom. Ważne jest też, żeby zdawać sobie sprawę, w którym miejscu jest Polska. A Polska nie tylko w ciągu ostatnich 4 lat, ale przez ostatnie 30 lat, ograniczyła emisje CO2 w stopniu zdecydowanie największym ze wszystkich krajów unijnych.