Marcin Meller stwierdził na antenie TOK FM, że protesty wyborcze PiS w Polsce przypominają mu sytuację po wyborach samorządowych w Turcji. Prezydent Tayyip Recep Erdogan zakwestionował wtedy zwycięstwo kandydata opozycji, a głosowanie powtórzono. Okazało się jednak, że opozycyjny kandydat znów pokonał swego przeciwnika, wspieranego przez rządzącą partię. - powiedział dziennikarz.
- podsumował dziennikarz "Newsweeka".
PiS złożył do Sądu Najwyższego protesty wyborcze dotyczące wyników wyborów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu. Protesty dotyczą okręgów: nr 12 (jeden z okręgów w woj. kujawsko-pomorskim), nr 75 (jeden z okręgów w woj. śląskim), nr 100 (jeden z okręgów w Zachodniopomorskiem) i trzech okręgów w Wielkopolsce: nr 92, 95 i 96. PiS wnioskuje m.in. o ponowne przeliczenie głosów. Protesty wyborcze złożyli też przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.