- powiedział "Newsweekowi" bliski współpracownik Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. O tym, że będzie mieć konkurenta w prezydenckich prawyborach w PO, dowiedziała się w Zagrzebiu, gdzie wybierano Donalda Tuska na szef Europejskiej Partii Ludowej, do której należą PO i PSL.
- dodał ten sam rozmówca.
Tygodnik przypomina też, że Kidawa-Błońska publicznie mówiła, że ma żal do Jaśkowiaka, bo nie uprzedził jej o swoim starcie w wyborach. - - powiedziała Kidawa-Błońska tygodnikowi.
Prezydent Poznania nie przyjmuje tego zarzutu. - powiedział.
"Newsweek" zwraca także uwagę, że Schetyna ogłosił prawybory, aby odwrócić uwagę od własnych problemów w partii: trzech przegranych wyborów z rzędu czy braku pomysłu na Platformę. "Uznał, że im więcej czasu upłynie od porażki w ostatnich wyborach, tym lepiej, bo ludzie zapomną o fatalnej kampanii. Jeździ po kraju, spotyka się z działaczami, zaprasza do siebie młodych. Ostatnio dał nawet regionom pieniądze z partyjnej kasy na organizację spotkań wigilijnych" - pisze "Newsweek".