Dziennik Gazeta Prawana logo

Wniosek o ukaranie marszałka Senatu. Chodzi o wypowiedź na temat prezesa PiS

27 grudnia 2019, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki/Agencja Gazeta
Wniosek złożyło Stowarzyszenie Godność. Jak podaje tvp.info trafił on do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej. Chodzi o wypowiedź, w której polityk PO mówił o przyjmowaniu leków przeciwbólowych przez prezesa PiS.

Jak podaje portal tvp.info chodzi o komentarz do słów wypowiedzianych przez prezesa PiS.

Jarosław Kaczyński komentując złożony przez posłów PiS obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, powiedział: "Mam nadzieję, że tym projektem powstrzymamy wysadzenie w powietrze wymiaru sprawiedliwości. Po tym, co się zaczęło dziać w ostatnich tygodniach, to już właściwie jest anarchia".

Marszałek Senatu pytany w Radiu ZET o tę wypowiedź prezesa PiS stwierdził, że życzy prezesowi PiS szybkiego powrotu do zdrowia.

- stwierdził.

Dopytywany o to, czy sugeruje, że Kaczyński ma zaburzone postrzeganie rzeczywistości przez branie leków, odpowiedział, że wszystkie leki mają działania uboczne, przeciwbólowe również.

oceniał Grodzki.

To właśnie ta wypowiedź sprawiła, że Stowarzyszenie Godność złożyło do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej wniosek o ukaranie marszałka Senatu. Zarzucono mu, jak podaje tvp.info, naruszenie art. 47 konstytucji, ustawy o zawodach lekarza, Kodeksu Etyki Lekarskiej i Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Czytamy w nim, że Grodzki "nieuprawnienie pozyskując niezweryfikowane dane chorobowe prezesa Jarosława Kaczyńskiego wypowiadał się publicznie w sprawach objętych tajemnicą lekarską, co do przyjmowania przez niego leków przeciwbólowych, skutków ubocznych przyjmowanych leków, aktywności w czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego, publicznych rekomendacji lekarskich choremu, który nie był i nie jest jego pacjentem".

W dalszej części napisano, że: "Grodzki wszedł nieuprawnienie w posiadanie niezweryfikowanych danych historii choroby i leczenia pacjenta Prezesa Kaczyńskiego, jego farmakoterapii, przebywania na zwolnieniu lekarskim".

Wskazano również, że sposób wypowiedzi Grodzkiego był "butny i arbitralny".

"Ładunek emocji w wypowiedzi Profesora z jawną krytyką i niezasadnym podważaniem prawidłowego funkcjonowania świadomości Prezesa. Niczym merytorycznie nie uzasadnione publiczne wskazywanie przez Profesora Grodzkiego na jakościowe zaburzenia świadomości powodowane zażyciem leków przeciwbólowych" czytamy.

Zwrócono również uwagę, że lekarz "nie ma prawa publicznie pouczać chorego, o tym, co wolno, a czego nie powinien robić w czasie zwolnienia lekarskiego, tym bardziej, że nie był i nie jest jego lekarzem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj