- powiedział minister, pytany o przyznanie się Iranu w sobotę rano, że jego siły zbrojne "nieintencjonalnie" zestrzeliły ukraiński samolot pasażerski w rezultacie "ludzkiego błędu".
- dodał szef MON. Ocenił, że na postawę władz Iranu wpłynęła presja międzynarodowa, m.in. premiera Kanady Justina Trudeau i skontrastował tę sytuację z zachowaniem polskich władz po tragedii smoleńskiej. - powiedział Błaszczak.
Szef MON podkreślał także, iż sytuacja w Iraku uspokaja się, a dowództwo misji NATO podjęło działania zmierzające do przywrócenia działania zawieszonej misji szkoleniowej. Poinformował, że decyzja, czy zwiększyć obecność wojsk NATO na Bliskim Wschodzie, o co apelował prezydent USA Donald Trump, zostanie podjęta wspólnie w ramach NATO.- powiedział, uzasadniając w ten sposób udział polskich żołnierzy w misjach Sojuszu w różnych częściach świata. Wezwania opozycji, by wycofać się z Iraku, porównał do sytuacji z 1939 r., gdy
Wskazał także, iż Polska systematycznie wzmacnia swoje siły zbrojne, a resort prowadzi działania, by zachęcić młodych ludzi do wstępowania do wojska. - powiedział. Zapowiedział też kolejną edycję tego programu.
Podkreślił, że gdy PiS doszedł do władzy w 2015 r., polskie wojsko liczyło ok. 95 tys. żołnierzy, a dziś liczy 128 tys. żołnierzy, a to jeszcze zbyt mało. Dodał, że także Wojska Obrony Terytorialnej służą Polsce, a sprzeciw lewicy wobec ich finansowania świadczy o totalnej opozycji.