Podczas porannego sobotniego briefingu w Gliwicach Siemoniaka poparli b. minister edukacji narodowej, posłanka Krystyna Szumilas (PO), posłanka Marta Golbik (PO), a także senator Zygmunt Frankiewicz, który uzyskał mandat m.in. przy wsparciu PO w ramach tzw. paktu senackiego oraz prezydent Gliwic, b. wiceprezydent miasta Adam Neumann, który niedawne wybory wygrał również przy wsparciu paktu senackiego.

Reklama

Siemoniak podkreślał wagę Gliwic na mapie Polski i deklarował, że zaszczytem jest dla niego poparcie przedstawicieli tego miasta.

Siemoniak mówił, że Golbik, szefowa gliwickiej PO, jest jedną z najskuteczniejszych posłanek obecnej kadencji, a praca Szumilas w MEN dała mu wzorzec, jak skromność i służbę dla państwa przedkładać nad chociażby medialny poklask. Podkreślił też, że zarówno Frankiewicz, jak i Neumann byli założycielami śląskiej PO i odegrali ogromną rolę podczas 19 lat istnienia partii.

Zygmunt Frankiewicz jest dla wszystkich poza Gliwicami ikoną polskiego samorządu. Wielokrotnie wygrywał wybory; pokazał, że potrafi z Gliwic uczynić jedno z najlepszych do życia miast w Polsce. Jego postawa, sposób uprawiania polityki, powinny być wzorem – i dla mnie zawsze był inspiracją do tego, jak powinno się różne sprawy publiczne prowadzić: to znaczy dobro publiczne zawsze przed własnym interesem, karierą - wyjaśnił.

Wiceszef PO stwierdził, że czuje się bardzo blisko związany z samorządem: pracował w samorządzie i zajmował się m.in. sprawami samorządu przez cztery lata pracy w MSWiA, w tym w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Uważam, że samorząd to jest część państwa, nie żadna niezależna organizacja - zaakcentował.

Każdy z nas jest członkiem samorządu – to nie jest tak, że samorząd jest samorządem urzędników i funkcjonariuszy; wszyscy nimi jesteśmy - mówił. Deklaruję, że w moim programie, w moich działaniach, współpraca z samorządem, sprawy samorządu, będą absolutnie na pierwszym miejscu - przekonywał.

To, co legło u podstaw Platformy Obywatelskiej, a Platformę zakładało wielu samorządowców, także Zygmunt Frankiewicz, to było marzenie o takiej partii politycznej, takim ugrupowaniu, które będzie rzecznikiem interesu samorządu. Ja chcę taką Platformę prowadzić - zadeklarował.

Frankiewicz diagnozował, że wewnętrzne wybory Platformy są ważne nie tylko dla środowiska tej partii. Wyraził nadzieję, że w najbliższych wyborach parlamentarnych wygra opozycja, a największa partia opozycyjna będzie tworzyła rząd – ze swoim szefem jako naturalnym kandydatem na premiera.

Od przyszłego rządu oczekuje się pewnych cech szczególnych na tak ważnej funkcji. Myślę, że pan Tomasz Siemoniak je wszystkie posiada - wskazał Frankiewicz, wymieniając wśród nich cechy przywódcze i organizatorskie.

Szumilas z kolei przypominała, że z Siemoniakiem współpracowała przez wiele lat – w tym samym czasie byli oboje sekretarzami stanu oraz ministrami. Po pierwsze jest niezależnym politykiem, po drugie jest dobrym organizatorem, a po trzecie jest liderem – potrafi współpracować z ludźmi i zachęcać ich do tego, by realizowali wspólne zadania; potrafi wytyczyć cele i potrafi te cele osiągać - mówiła o Siemoniaku b. szefowa MEN.

Pierwsza tura wyborów przewodniczącego PO ma się odbyć 25 stycznia, ewentualna druga - 8 lutego. Wyboru będą dokonywać wszyscy członkowie partii w swoich kołach.

Po piątkowej rezygnacji Bartosza Arłukowicza o stanowisko przewodniczącego PO ubiega się pięcioro kandydatów. To szef klubu Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący PO Borys Budka, posłanka Joanna Mucha, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, poseł Bartłomiej Sienkiewicz oraz senator Bogdan Zdrojewski.

Związanego z Gliwicami Budkę przed tygodniem na konferencji prasowej w Katowicach wsparli liczni samorządowcy z woj. śląskiego, m.in. prezydenci Sosnowca, Rybnika, Bielska-Białej i Wodzisławia Śląskiego, wiceprezydenci Chorzowa i Częstochowy, starosta rybnicki i burmistrz Mikołowa.

Pytany w sobotę przez dziennikarzy Frankiewicz, dlaczego nie popiera gliwiczanina Budki, odpowiedział, że ceni go m.in. za sposób występowania i przekonywania ludzi. Jak zaznaczył, uważa jednak, że to Siemoniak potrafi być liderem, który skupia ludzi i motywuje ich do wysiłku oraz osiągania celów.