Radosław Sikorski już wczoraj tłumaczył się z tego, że nie spotkał się z prezydentem. Wyjaśniał, że nie pojechał do Pałacu Prezydenckiego, bo odbywało się nieformalne posiedzenie rządu. Dziś pismo z wyjaśnieniami wysłał do Lecha Kaczyńskiego. I poprosił o wyznaczenie kolejnego terminu spotkania.

Wczoraj Pałac Prezydencki oświadczył, że Sikorski odmówił przyjęcia zaproszenia na spotkanie z Lechem Kaczyńskim. Sam szef MSZ mówi coś innego - przekonuje, że po pierwsze to on starał się o spotkanie. A po drugie, szef jego sekretariatu miał rozmawiać z pracownicą Kancelarii Prezydenckiej i tłumaczyć powody nieobecności Sikorskiego.

Na Sikorskiego spadła dziś ostra krytyka ze strony PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził, że szef MSZ dąży do konfliktu i nie ma kompetencji do sprawowania tak ważnej funkcji. Anna Fotyga, od wczoraj szefowa Kancelarii Prezydenta, stwierdziła z kolei: "Trzeba znać swoje miejsce w szeregu".