Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński i Tusk wejdą do Schengen przez różne przejścia

12 grudnia 2007, 05:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mimo ubiegłotygodniowego spotkania prezydenta z premierem, które miało załagodzić napięte stosunki w sprawie prowadzenia polityki zagranicznej, na linii Kaczyński - Tusk ciągle iskrzy. Zdaniem dziennika "Polska", prezydent i premier będą na różnych końcach Polski świętować wejście do strefy Schengen.

21 grudnia premier Tusk, kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Czech Mirek Topolanek i szef Komisji Europejskiej Manuel Barroso będą świętowali wejście Polski do strefy Schengen w polsko-czesko-niemieckim trójkącie pod Bogatynią. Dokładnie w tym samym czasie, tyle że na przeciwległym krańcu Polski - przejściu z Litwą w Budzisku, świętować będą prezydenci Polski Lech Kaczyński i Litwy Valdas Adamkus.

Kancelaria Prezydenta przygotowuje swoją imprezę dosłownie w ostatniej chwili - pisze gazeta. Oficjalnie na temat prezydenckiej imprezy nie wiadomo prawie nic. Kancelaria Prezydenta była wczoraj niezwykle tajemnicza i jej pracownicy nie chcieli odpowiedzieć na pytania dziennika.

Nieoficjalnie jednak wiadomo, że tajemniczość prezydenckich kancelarii wynika z tego, iż programu imprezy po prostu jeszcze nie ma. Na poniedziałkowym spotkaniu organizacyjnym w Kancelarii Prezydenta (brali w nim udział m.in. przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo) padł jednak pomysł, żeby prezydenci Polski i Litwy symbolicznie przecięli drut kolczasty rozciągnięty na granicy.

O pośpiechu w organizacji spotkania świadczy fakt, że nawet Straż Graniczna o prezydenckiej imprezie dowiedziała dopiero w ostatniej chwili. "Ten temat wypłynął dwa dni temu" ľ przyznaje kpt. Jacek Sońta, rzecznik Straży Granicznej.

Równie zaskoczeni są przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych, który jest współorganizatorem imprezy pod Bogatynią. "Oficjalnie nikt nas o imprezie prezydenta nie poinformował" - mówi "Polsce" Wioletta Paprocka, rzeczniczka MSWiA. Dodaje, że resort nie wysyłał zaproszenia do prezydenta, ponieważ impreza pod Bogatynią organizowana jest na szczeblu szefów rządu. "Pan prezydent, jako szef państwa, ma oczywiście prawo do zorganizowania własnej uroczystości" - zastrzega Paprocka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj