"To smutna wiadomość. Czekaliśmy na jej powrót. Życzymy powrotu do zdrowia, a za to wszystko, co robiła jako parlamentarzystka, bardzo dziękujemy" - mówi dziennikowi.pl Jolanta Szczypińska z PiS.

Według "Wprost", Zytę Gilowską czeka poważna operacja kardiochirurgiczna i to jest powód jej rezygnacji z mandatu posła.

Tymczasem według Radia ZET, powodem odejścia Gilowskiej z polityki jest poważna choroba, jednak nie posłanki, ale jej matki.

Zyta Gilowska zniknęła z życia politycznego jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Nie pojawiła się na sali obrad po noworocznej przerwie. Prezes PiS i klubowi koledzy Gilowskiej uspokajali, że wszystko jest w porządku. Nieobecność koleżanki tłumaczyli sprawami osobistymi i zwolnieniem lekarskim.

W październikowych wyborach Zyta Gilowska o mandat walczyła w Wielkopolsce. Na liście PiS dostała najwięcej głosów - ponad 50 tysięcy. Postanowienie o wygaśnięciu jej mandatu wydaje marszałek Sejmu. Bronisław Komorowski powinien to zrobić po powrocie z Litwy, gdzie składa wizytę.

Teraz jej miejsce zajmie kandydat PiS, który nie wszedł do Sejmu, ale zdobył wśród pozostałych na liście największą liczbę głosów. To Jan Filip Libicki, na kórego głosowało ponad 9 tysięcy wyborców.