Ten raport - z takimi rysunkami - światła dziennego nie ujrzy. Jak dowiedziała się PAP, dowcipy wzbudziły zastrzeżenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Zdecydował on, że w takiej formie dokument się nie ukaże.

Nie wiadomo jednak, czy uda się go poprawić i wydrukować w nowej formie przed jutrzejszą konwencją Prawa i Sprawiedliwości. Bo wtedy miał zostać zaprezentowany.

Ale jest też drugi raport o studniówce rządu Tuska. To dokument autorstwa szefa Zarządu Głównego PiS Joachima Brudzińskiego. Nie ma w nim ironicznych rysunków, ale wniosek jest ten sam: według autorów obu raportów gabinet PO-PSL nie radzi sobie z rządzeniem.

"Puste obietnice", "lenistwo, brak kompetencji i nieudolność", "awantury zamiast ustaw". To cytaty z dokumentu Joachima Brudzińskiego. Według raportu pierwsze sto dni rządu Donalda Tuska to "zmarnowany czas".

"Ten rząd tak naprawdę nie rządzi. Chce podobać się wszystkim, aby lider Platformy zachował jak największą popularność do wyborów prezydenckich" - czytamy w raporcie.