Kurski apelował, by nie szukać w związku byłego ministra sensacji, bo to przecież niejedyny taki styk polityki i dziennikarstwa.

Reklama

"Doszlibyśmy do absurdu, gdybym mówił, kto jest czyją rodziną" - użył swojego ulubionego chwytu poseł PiS w TVN24. I oczywiście zaraz po tym zastrzeżeniu wymienił nazwiska.

Kurski powiedział, że Tomasz Machała - reporter Polsatu - jest synem posłanki PO Joanny Fabisiak. Dorota Wysocka-Schnepf z TVP to zaś żona dyplomaty Ryszarda Schnepfa. I na koniec dorzucił jeszcze Dominikę Wielowieyską z "Gazety Wyborczej", która jest córką wieloletniego polityka Unii Wolności i Partii Demokratycznej.

Kontrowersyjny poseł PiS tłumaczył kolejny raz, że na temat związku wiceszefowej informacji w TVP z byłym ministrem sprawiedliwości nic nie wie, a słów o narzeczeństwie użył na podstawie tego, co publicznie mówił o swoim życiu Zbigniew Ziobro.

Jacek Kurski wie, o czym mówi, apelując, by nie wyciągać z rodzinnych powiązań zbyt daleko idących wniosków. Sam jest przecież bratem Jarosława Kurskiego, jednego z wicenaczelnych "Gazety Wyborczej". A trudno nawet podejrzewać, że zapewnia mu to jakąś szczególną przychylność gazety.