Zła nowina dla wszystkich, którzy chcieli powalczyć o fotel przewodniczącego SDPL. Wprawdzie Marek Borowski, trzaskając drzwiami klubu parlamentarnego LiD, zapowiedział, że do końca roku odejdzie z funkcji szefa Socjaldemokracji, ale - jak dowiedział się "Newsweek" - po tygodniu zmienił zdanie.
Były marszałek powiedział "Newsweekowi", że władzę odda dopiero w 2009 roku, po głosowaniu do Parlamentu Europejskiego. "Odpowiadam za to, by najpierw przeprowadzić partię przez najtrudniejszy okres" - dodał niczym Mojżesz.
A problemy rozłamowców już się mnożą, odwrotnie proporcjonalnie do poparcia społecznego. Na SDPL - Nową Lewicę nie ma miejsca nawet w Sejmie. Marszałek Bronisław Komorowski, nie mogąc znaleźć żadnego lokum, przydzielił w końcu "borówkom" pokoik w budynku Kancelarii Senatu - izby parlamentu uważanej za miejsce zsyłki dla politycznych emerytów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|