Sasin był pytany w Polsat News, czy Poczta Polska jest gotowa do przeprowadzenia wyborów prezydenckich i jak wygląda sprawa drukowania kart wyborczych.
Minister odpowiedział, że Poczta przygotowuje się do wyborów i zwróciła się do samorządów miast i gmin o to, by otrzymać informacje dotyczące danych ze spisu wyborów. Na uwagę, że część samorządów odmówiła podania tych danych, Sasin powiedział, że "to samo w sobie pokazuje, że jest duża grupa ludzi, którzy sprawują funkcje publiczne, którzy dążą do anarchii w Polsce".
W czwartek samorządowcy (m.in. prezydenci Warszawy, Gdańska, Sopotu i Sosnowca) ujawnili, że w nocy otrzymali od Poczty Polskiej e-mail z nakazem udostępnienia spisów wyborców wraz z danymi osobowymi – adresami, imionami, nazwiskami i numerami pesel. Część z nich zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie, argumentując, że żądanie Poczty nie ma podstawy prawnej. Poczta Polska poinformowała zaś, że skierowany do samorządów wniosek o przekazanie danych ze spisu wyborców wynika z roli, jaką ten operator ma pełnić w obsłudze głosowania w ramach wyborów prezydenckich. Polegać ona będzie na dostarczeniu do wyborców pakietów wyborczych, a następnie przekazania kart wyborczych do obwodowych komisji wyborczych.
Na stwierdzenie, że przepisy ustawy o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich 2020 r., która jest obecnie w Senacie, mówią, że spis wyborców w danej gminie wójt, burmistrz czy prezydent przekazują operatorowi wyznaczonemu w dniu wejścia w życie tej ustawy - czyli, że będzie można zrobić to prawdopodobnie 6 lub 7 maja, Sasin spytał "jakim prawem samorządowcy odwołują się do ustawy, która jeszcze nie obowiązuje".
- powiedział.
- dodał minister.
Sasina spytano, czy można zatem przygotowywać wybory korespondencyjne przed wejściem w życie ustawy dotyczącej tych wyborów; przytoczono też słowa b. szefa PKW, sędziego Wojciecha Hermelińskiego, że "ta organizacja wyborów przez Pocztę Polską to jest jedno wielkie bezprawie, które się w głowie nie mieści".
Zdaniem Sasina Hermeliński w tej sprawie "nie ma żadnego urzędowego prawa, by się wypowiadać", choć może to robić jako prywatna osoba. Według ministra w opinii publicznej pomija się to, co mówi obecny szef PKW. - zaznaczył.
- powiedział Sasin.
Na uwagę, że prawo nie działa wstecz i pytanie czy można przygotowywać się do wyborów, choć nie ma jeszcze ustawy, Sasin odparł: . Dodał, że jeśli ustawa wejdzie w życie, to wybory odbędą się 10 maja w drodze korespondencyjnej, a jeśli nie - to wyborów nie będzie.
- powiedział minister.
- podkreślił.
W Senacie jest obecnie specustawa autorstwa PiS, uchwalona 6 kwietnia, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Zgodnie z tą ustawą minister aktywów państwowych ma po zasięgnięciu opinii PKW określić wzór karty do głosowania, zlecić sporządzenie pakietów wyborczych, określić szczegółowy tryb doręczania pakietów wyborczych przez operatora wyznaczonego (Pocztę Polską) do wyborcy i odbierania kopert zwrotnych, a następnie sposób postępowania z kopertami zwrotnymi dostarczonymi do właściwej gminnej obwodowej komisji wyborczej do zakończenia głosowania.
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział, że izba wykorzysta przysługujące jej 30 dni na pracę nad ustawą; najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowano na 5 i 6 maja.