Gawkowski w Onet Rano pytany był o oświadczenie byłego premiera Donalda Tuska, który we wtorek poinformował, że nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich w Polsce, jeśli miałyby się odbyć 10 maja, i wezwał do ich bojkotu. Jak tłumaczył Tusk, jeśli wszyscy uczciwi, przyzwoici Polacy powiedzą: "to nie są wybory", to PiS się z nich wycofa.
Według szefa klubu Lewicy duża część wyborców Platformy nie wie, co ma zrobić. – dodał.
W jego przekonaniu opozycja powinna zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do reelekcji Andrzeja Dudy.
– ocenił Gawkowski.
Odnosząc się do słów wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która zapowiedziała, że nie weźmie udziału w wyborach korespondencyjnych 10 maja, szef klubu Lewicy wyraził nadzieję, że kandydatka KO utrzyma to stanowisko. – powiedział.
Jego zdaniem liczy się przede wszystkim to, że następne wybory będą za pięć lat. – dodał.
Gawkowski w kontekście wyborów był też pytany o rozmowy, jakie w ich sprawie toczy lider Porozumienia Jarosław Gowin. Polityk od kilkunastu dni konsultuje swoją propozycje zmiany konstytucji i zorganizowania wyborów za dwa lata.
Szef klubu Lewicy oświadczył, że jego formacja nie rozmawia z Gowinem mimo podjętych przez niego prób. – zapewnił.
Według Gawkowskiego, Gowin pokaże "prawdziwą twarz" 6 maja, gdy – jak powiedział – do Sejmu wróci ustawa senacka o odrzuceniu zmian w Kodeksie wyborczym.
W ocenie szefa klubu Lewicy lider Porozumienia to "człowiek z gumy". – powiedział.
W Senacie jest obecnie specustawa, autorstwa PiS, uchwalona 6 kwietnia, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Ustawą zajęły się we wtorek połączone senackie komisje: ustawodawcza, praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisja samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Posiedzenie Senatu zwołane jest na 5 i 6 maja.