Komorowski był gościem Polsat News. Stwierdził, że przegrana w głosowaniu dotyczącym wyborów korespondencyjnych Jarosława Kaczyńskiego, do której przyczyni się Jarosław Gowin, będzie "to początek nie tylko uniezależniania się Gowina od Kaczyńskiego, ale kształtowania się nowej polskiej prawicy, która będzie pozbawiona radykalizmu, lekceważenia dla konstytucji i integracji europejskiej, ale jednocześnie nie będzie zwolenniczką rewolucji obyczajowej i będzie szanowała tradycję".
- stwierdził.
- mówił.
Zapytany o spadek poparcia dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, powiedział, że "płaci ona za swoją decyzję dotyczącą zawieszenia kampanii wyborczej".
- tłumaczył były prezydent.
Były prezydent krytycznie ocenił kampanie wszystkich kandydatów.
- mówił.
Według niego rządzący mogliby zastosować ustawę o stanach nadzwyczajnych, ale "PiS woli budować protezę wyborczą, jaką jest przeprowadzenie wyborów przez Pocztę Polską i ministra Jacka Sasina a nie PKW".
- dodał.