W weekend Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 1 tys. 151 nowych zakażeniach koronawirusem SARS-CoV-2, z czego 676 odnotowano na Śląsku i zdecydowana większość przypadków dotyczyła górników i ich rodzin. Szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin zapowiedział w poniedziałek, że od wtorku wstrzymane zostaną prace w dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w 10 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej.
Szef MZ przyznał na antenie Polskiego Radia 24, że na Śląsku jest duża liczba dodatnich wyników testów na koronawirusa ale zaakcentował, że "zrobiono tam coś, co jest ewenementem na skalę europejską - ponad 50 tys. przesiewowych badań w kopalniach".b
– powiedział minister.
Szumowski stwierdzał, że Śląsk jest na takim samym pułapie transmisji poziomej jak reszta kraju. – zaznaczył. Ognisko to – jak stwierdził – jest odizolowane i dużo o nim wiadomo.
Pytany czy po trzech tygodnia wstrzymania prac w 12 kopalniach przyjdą wyłączenia następnych, szef MZ odpowiedział, że "nie wydaje się".
– wskazał.
Wstrzymanie prac kopalni, jak zaznaczył, ma przyczynić się do wyeliminowania transmisji między górnikami.
Minister przypomniał, że w ciągu dwóch tygodni, może ciut dłużej przeprowadzone zostaną testy w kopalniach a wtedy, jak ocenił, nastąpi na Śląsku powrót do zachorowań na takim poziomie jak w innych województwach.
- wskazał.
– dodał.
Pytany, czy nie odnosi wrażenia, że restrykcje zdjęto za szybko, Szumowski stwierdził, że "to jest dramatyczny wybór między jednym zagrożeniem i ryzykiem a drugim, gigantycznym – zapaści gospodarczej, która również mogłaby doprowadzić do śmierci ludzi".