Mamy dość rządów PiS. Moje zwycięstwo to początek końca ich rządów. I to jest prawdziwa obietnica Trzaskowskiego – uważa prof. Dudek.

Reklama

Jego zdaniem, gdy wygra Trzaskowski, to rządy PiS się skończą.

Rafał Trzaskowski wrócił do sondaży Małgorzaty Kidawy-Błońskiej sprzed połowy marca. Nie tyle przewrócił stolik, co postawił go z powrotem, przywrócił go do stanu z połowy marca – mówi w Radiu ZET.

Dodaje jednak, że jego zdaniem program Trzaskowskiego nie różni się zasadniczo od programu kandydatki Koalicji Obywatelskiej.

Wygrana Andrzeja Dudy oznacza to, o czym zwolennicy PiS marzą – kontynuację spokojnych, stabilnych rządów PiS, które ma swojego prezydenta i większość parlamentarną. Ale moim zdaniem te rządy już nie będą spokojne – stwierdza.

Zwraca przy tym uwagę, że czasy spokojnej polityki, nawet przy zwycięstwie Dudy, to już przeszłość z racji chociażby faktu, że polska gospodarka znalazła się w kryzysie.

Będzie mniej pieniędzy na łagodzenie różnych konfliktów transferami społecznymi a rządzenie stanie się szorstkie – uważa prof. Antoni Dudek.

Zdaniem eksperta, Andrzej Duda po wygranej będzie "walczył o swoje miejsce w historii".

Jeżeli wygra, to już do niczego nie potrzebuje ani Prawa i Sprawiedliwości ani prezesa Kaczyńskiego w szczególności – mówi politolog i historyk. Zaznacza, że do tej pory „poza dwoma czy trzema przypadkami, kiedy ośmielił się zająć stanowisko odmienne niż PiS, to właściwie szedł tylko grzecznie w szeregu za prezesem Kaczyńskim, jako jeden z kilku najważniejszych współpracowników prezesa”.

To nie było 5-lecie Dudy tylko 5-lecie rządów osobistych Jarosława Kaczyńskiego. To twarda ocena historyka bez sympatii czy antypatii. Takie są fakty – komentuje.

Pytany o kampanie wyborcze w Polsce, stwierdza, że to "pewna iluzja".

Kandydaci obiecują różne rzeczy, których samodzielnie nie są w stanie zrealizować – mówi.

Szacuje, że 95 proc. obietnic kandydatów nie leży w zakresie ich kompetencji konstytucyjnych.

Kandydaci na prezydenta zachowują się tak, jakby automatycznie mieli za sobą większość parlamentarną. No tak nie jest. A nawet, jeśli prezydent jest z obozu politycznego, który ma większość w parlamencie, to wcale nie daje to gwarancji, że jego projekty zostaną zrealizowane – komentuje prof. Dudek.

Reklama

Pomijając Białą Księgę, żadnej innej z jego obietnic prezydent nie może zrealizować bez poparcia większości parlamentarnej. Co najwyżej może składać projekty ustaw – ocenia gość Radia ZET.