Prezydent zaznaczył, że jesteśmy obecnie w bardzo specyficznych momencie. powiedział wskazując na pandemię koronawirusa i wywołany nią kryzys gospodarczy. Zaznaczył, że "dzięki dobrym działaniom ze strony władz" Polska wychodzi z tego kryzysu "w miarę obronną ręką". - powiedział Duda.
Podkreślił, że zawsze trzeba sobie zadać pytanie: "Co jest fundamentem?". - powiedział.
Pytany, "co się kryje za tą propozycja, czy to jest oferta udziału w rządzie, wejścia do Kancelarii Prezydenta", czy też jest to "zachęta dla elektoratu", by na niego głosowali. - powiedział prezydent.
Prezydent Duda w środę zaapelował do polityków, m.in. PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji, samorządowców, by po wyborach się spotkać i porozmawiać o najistotniejszych kwestiach. Dodał, że chce być patronem wielkiej koalicji polskich spraw chroniącej m.in. rodzinę i wartości tradycyjne.
Przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza odnosząc się do apelu Dudy powiedział, że Konfederacja chętnie porozmawia z prezydentem Polski na temat ważnych dla kraju spraw, bez różnicy kto tym prezydentem po 12 lipca będzie. - powiedział Kulesza. Jak podkreślił, "spodziewał się jakiejś mocnej deklaracji, zawetowania jednej ustawy wskazanej przez Konfederację w ciągu następnej kadencji prezydenta Dudy".
Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do apelu, stwierdził, że nie da wciągnąć PSL w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. - dodał.