Szef PO i szef klubu KO Borys Budka występując w środowej debacie nad informacją premiera, dziękował szefowi rządu, że nie zgodził się na zawetowanie ustaleń tego szczytu. - mówił Budka.
- powiedział szef PO. Zaś nazywanie negocjatorów w UE "grupą skąpców" - dodał - pokazuje w jaki sposób obecne władze traktują wspólnotę europejską.
Budka zwracał uwagę, że w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - to pieniądze na transformację energetyczną i walkę ze zmianami klimatycznymi - Polska ma uzyskać zamiast 8 tylko 3 miliardy euro.
- mówił szef klubu KO.
stwierdził Budka, a część sali sejmowej zareagowała głośnym "ooo!". - powiedział szef klubu KO.
Ironizował też, że premier jako argumentów w Sejmie używa wycinków prasowych, tweetów i pasków telewizyjnych, choć, jak dodał, "dobrze, że nie z TVP Info".
- powiedział Budka.
Podziękował za jedną rzecz. - mówił lider PO.
- podkreślił Budka.
Polska - podała KPRM - będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.
We wnioskach ze szczytu przyjętych przez przywódców państw UE pojawił się zapis, że Rada Europejska "podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii" oraz "poszanowania praworządności". "Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i funduszu odbudowy. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada (UE) przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy" - czytamy dokumencie.