Szef PO i szef klubu KO Borys Budka występując w środowej debacie nad informacją premiera, dziękował szefowi rządu, że nie zgodził się na zawetowanie ustaleń tego szczytu. Cieszę się, że po raz pierwszy w tym dokumencie pojawiły się tak ważne zapisy, jak te dotyczące przestrzegania prawa - mówił Budka.

Reklama

Martwi mnie jedno. Jeżeli pan cieszy się z tego, że miałoby nie być przestrzegane prawo w Polsce, to jest mi wstyd za takiego premiera - powiedział szef PO. Zaś nazywanie negocjatorów w UE "grupą skąpców" - dodał - pokazuje w jaki sposób obecne władze traktują wspólnotę europejską.

Budka zwracał uwagę, że w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - to pieniądze na transformację energetyczną i walkę ze zmianami klimatycznymi - Polska ma uzyskać zamiast 8 tylko 3 miliardy euro.

Pan się szczyci tym, że nie będziemy dążyli do neutralności klimatycznej? Przecież połowa środków przepadnie, jeśli pana rząd będzie trwał w tym błędnym przeświadczeniu, że problemy klimatyczne nie istnieją - mówił szef klubu KO.

I wreszcie rzecz naszym zdaniem niedopuszczalna, myślę, że o tym koledzy z Konfederacji będą mówić więcej - stwierdził Budka, a część sali sejmowej zareagowała głośnym "ooo!". Pan się zgodził na to, żeby oddać część naszej suwerenności, bo programy narodowe będą zatwierdzane przez inne rządy i to większością kwalifikowaną - powiedział szef klubu KO.

Ironizował też, że premier jako argumentów w Sejmie używa wycinków prasowych, tweetów i pasków telewizyjnych, choć, jak dodał, "dobrze, że nie z TVP Info".

Pan wreszcie zrozumiał, że solidarność europejska polega na współpracy. Pan będzie mówił do swoich wyborców o twardych negocjacjach, ale my chcemy konkretnych liczb. Na razie tych liczb nie ma, bo nie ma budżetu. Tych liczb nie ma, bo znaczna część tych środków to będą kredyty - powiedział Budka.

Podziękował za jedną rzecz. Za to, że jest mechanizm powiązania z praworządnością. Dlaczego? Dlatego, że nasi partnerzy w Unii Europejskiej wiedzą, co jesteście w stanie zrobić tylko po to, by być poza wszelką kontrolą. Jeżeli polski minister sprawiedliwości szantażuje pana, że pan ma zawetować ustalenia szczytu dlatego, że tam jest zasada praworządności, to pokazuje stan umysłu części waszego obozu władzy. Nauczcie się przestrzegać prawa, nauczcie się, że mechanizm praworządności jest po to, żebyście nie byli bezkarni - mówił lider PO.

Reklama

Trzymamy kciuki za budżet UE, wierzymy, że w Parlamencie Europejskim będziemy wspólnie pracować i będziemy mogli zrobić to, co wam się nie udało - podkreślił Budka.

Polska - podała KPRM - będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.

We wnioskach ze szczytu przyjętych przez przywódców państw UE pojawił się zapis, że Rada Europejska "podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii" oraz "poszanowania praworządności". "Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i funduszu odbudowy. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada (UE) przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy" - czytamy dokumencie.