To jest zły przykład dla całej Polski. Zły przykład niewyciągania wniosku z bolesnej lekcji katastrofy smoleńskiej - dodał Komorowski.

Reklama

Jak ustalił tvn24.pl, załogę samolotu, którym 2 lipca leciał prezydent Andrzej Duda tworzyli: młoda kapitan z 2-letnim stażem bez aktualnych uprawnień oraz instruktor, a do startu doszło bez kontrolera ruchu na służbie. Embraer wystartował z lotniska niedaleko Zielonej Góry.

TVN24 dotarło do umowy, którą zawarł LOT z resortem obrony. Linie lotnicze mają zapewnić "personel latający o najwyższych kwalifikacjach i doświadczeniu" – czytamy na tvn24.pl.

Z VIP-ami latają młodzi, niedojrzali piloci – powiedział TVN24 informator z LOT-u.

W życiu nie widziałem, by kapitan odnawiał uprawnienia z głową państwa na pokładzie – mówił w rozmowie z TVN24 informator z LOT.

Tvn24.pl dotarło również do stenogramu z rozmowy załogi z wieżą na lotnisku pod Zieloną Górą. Załoga zdecydowała się na start wiedząc, że żadnego kontrolera lotów na służbie już nie ma – czytamy na tvn24.pl.