W minionym tygodniu doszło do zmian w kierownictwach dwóch resortów - zdrowia i spraw zagranicznych. Premier Mateusz Morawiecki poinformował w czwartek, że obecny szef NFZ Adam Niedzielski zastąpi Łukasza Szumowskiego na stanowisku ministra zdrowia, a dotychczasowy szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Zbigniew Rau zastąpi Jacka Czaputowicza i będzie nowym ministrem spraw zagranicznych.
Poseł PiS pytany przez PAP, czy po tych zmianach dalej można mówić, żebędzie szeroka, odparł, że tak, ponieważ - powiedział. Zastrzegł, że rekonstrukcja rządu będzie polegała przede wszystkim na zmianie modelu funkcjonowania Rady Ministrów, a mniej na zmianie nazwisk kierujących resortami. Podkreślił, że o szczegółach będzie informować kierownictwo partii z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim na czele.
Zdaniem posła PiS, ubiegłotygodniowe zmiany w MSZ i Ministerstwie Zdrowia zostały przeprowadzone - podkreślił Czarnek. Jak ocenił, Szumowski zostawia stabilny i sprawnie działający system ochrony zdrowia w obszarze zwalczania pandemii koronawirusa.
Czarnek pytany, czy nominacja Adama Niedzielskiego może być zaskoczeniem, podkreślił, że od dawna jest zdania, że ministrem zdrowia powinien być menadżer, a nie lekarz. - powiedział Czarnek.
Podkreślił, że na czele tego resortu powinna stać osoba, która bardzo dobrze zna się na finansach służby zdrowia.- ocenił.
Odnosząc się z kolei do zmian w MSZ, poseł PiS przypomniał, że Czaputowicz umówił się z premierem na rezygnację w pierwszym półroczu tego roku. - zauważył. Zwrócił uwagę, że Czaputowicz odszedł po tym, jak - wskazał.
Czarnek ocenił, że następca Czaputowicza - Zbigniew Rau - był znakomitym wojewodą łódzkim i - jak mówił - jednym z jego najbliższych kolegów, kiedy sam sprawował urząd wojewody lubelskiego. - powiedział Czarnek.
Jak dodał, Rau jest też człowiekiem- powiedział Czarnek.