W środę podczas dyskusji w Sejmie nad projektami zmian w ustawie o ochronie zwierząt - autorstwa PiS oraz KO - Sławomir Nitras (KO) mówił, że posłowie Koalicji Obywatelskiej są zmuszeni słuchać komentarzy posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, które "nie mieszczą się w jakichkolwiek standardach dyskusji parlamentarnej".
- powiedział poseł KO i zapowiedział, że skieruje wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła Konfederacji.
Falej przekazała PAP, że na najbliższym posiedzeniu 7 października komisja etyki zajmie się słowami posła Korwin-Mikkego. - dodała. Pytana o ocenę słów posła Konfederacji, odpowiedziała, że według niej "takie zachowanie jest karygodne", ale - jak zastrzegła - nie chce w tej sprawie wyrokować. - dodała.
Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która prowadziła w środę obrady w czasie, gdy miały paść przywołane przez Sławomira Nitrasa słowa posła Konfederacji, oświadczyła, że jeżeli takie słowa padły z usta Korwin-Mikkego, to są one oburzające. - podkreśliła. Janusz Korwin-Mikke chciał się odnieść do sytuacji, jednak wicemarszałek Sejmu nie udzieliła mu głosu.
W środę polityk napisał na swoim profilu na Twitterze: "Podobno... W rzeczywistości powiedziałem, że jeśli Polacy będa tak wychowywani, że nie będą umieli zabijać, to przyjdą muzułmanie, którzy to umieją - i Polki powędrują do haremów. I rzeczywiście: zdecydowana większość anty-futerkowców to kobiety; zgadza się?"