Nadia Oleszczuk z Rady Konsultacyjnej Strajku Kobiet, pytana w czwartek na antenie Radia Zet, czy Strajk Kobiet przeniesie się do sieci, odpowiedziała:
ZOBACZ RELACJĘ Z SESJI Q&A PREMIERA NA FACEBOOKU>>>
Dodała, że "pomimo pandemii i tego, że jest większe zagrożenie zarażenia się chorobą ludzie i tak będą wychodzić na ulice".
- oceniła.
Na pytanie, czy jest jakakolwiek szansa na porozumienie z rządem powiedziała: dodała. Dopytywana, czy taki cel zakłada sobie Rada Konsultacyjna, odpowiedziała- wyjaśniła Oleszczuk.
Zdaniem kierownika Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Adama Antczaka podana w środę przez resort zdrowia największa od początku pandemii dobowa liczba zakażonych koronawirusem Polaków, czyli blisko 25 tys. osób, może już być skutkiem odbywających się od kilkunastu dni protestów ulicznych.
- ocenił. - podkreślił w rozmowie z PAP naukowiec.
Profesor przestrzegł też, że medyczne skutki zgromadzeń, w których biorą udział protestujący przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego, mogą być poważne nie tylko dla uczestników manifestacji.
Rada Konsultacyjna Strajku Kobiet powstała na początku listopada. Ma zajmować się koordynowaniem i doprecyzowaniem postulatów, które zgłaszane są przez uczestników trwających od 22 października protestów po orzeczeniu TK dot. aborcji z przyczyn embriopatologicznych. W skład rady weszło kilkanaścioro przedstawicieli różnych środowisk; jest to m.in. prawniczka Monika Płatek, związkowiec Piotr Szumlewicz czy działaczka opozycji demokratycznej w PRL i członkini Kongresu Kobiet Barbara Labuda.