Bartłomiej Sienkiewicz komentując wydarzenia podczas Marszu Niepodległości stwierdził, że "aparat państwa jest bezradny wobec chuliganów, ale ma skłonności do przemocy w przypadku ludzi pokojowo demonstrujących, a którzy są przeciwnikami rządu".
- mówił w TOK FM.
Jego zdaniem może dojść do zrównania protestów organizowanych przez Strajk Kobiet z wydarzeniami z 11 listopada, po to by zaprotestować przeciwko rządowi.
Dodał, że milczenie Jarosława Kaczyńskiego, jako wicepremiera ds. bezpieczeństwa, w sprawie marszu jest absolutnie haniebne.
- mówił Sienkiewicz.
Sienkiewicz uważa, że rząd PiS od lat roztaczał nad środowiskami narodowymi "niewidzialny parasol" ochronny.
- powiedział.
Zdaniem Sienkiewicza wrzucenie rac do mieszkania Stefana Okołowicza, który zajmuje się zbieraniem pamiątek po Stanisławie Ignacym Witkiewicz, to "przerażający paradoks historii".
- stwierdził.