W całej Polsce od ponad miesiąca trwają protesty po październikowym wyroku TK w sprawie aborcji. W poniedziałek wieczorem protestujący zebrali się przed gmachem MEN, gdzie doszło do zatrzymania kilku osób, w tym fotoreporterki "Gazety Wyborczej" Agaty Grzybowskiej. Uczestniczy współorganizowanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet demonstracji przenieśli się później przed komendę policji na ul. Wilczej, gdzie przewiezione zostały osoby zatrzymane. Według nieoficjalnych informacji PAP Grzybowska została już zwolniona, choć postawiono jej zarzut naruszenia nietykalności policjanta.
Schetyna chce debaty
O kwestie związane z prawem aborcyjnym w poniedziałek został zapytany były lider PO Grzegorz Schetyna, który przekonywał, że w Polsce jest potrzebna debata na ten temat. - - zaznaczył polityk.
Schetyna zastrzegł, że nie jest zwolennikiem "aborcji na życzenie". - powiedział poseł KO.
Referendum dobrym pomysłem?
Jego zdaniem trzeba zastanowić się nad pomysłami, które zgłaszają np. Szymon Hołownia czy b. prezes PSL Waldemar Pawlak, organizacji referendum na temat aborcji. - - zaznaczył Schetyna.
Pytany, czy dobrym pomysłem jest organizowanie referendum w sprawach światopoglądowych, polityk przekonywał, że kwestia aborcji jest "kwestią czystej polityki i wielkich emocji". - podkreślił Schetyna.
22 października Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjny uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej, który dopuszcza przerwanie ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Orzeczenie TK wciąż nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Kilka dni temu rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył, że w tej sprawie rządzący czekają na uzasadnienie październikowego wyroku.
Gdyby wyrok TK wszedł w życie, wówczas aborcja byłaby legalna tylko w dwóch przypadkach - gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety oraz gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa).