Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk we wtorek rano w programie "Tłit" na wp.pl przypomniał, że KO złożyła wniosek o wotum nieufności wobec wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który w rządzie nadzoruje resorty odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa, a do wnioski przyłączyła się także Lewica.
Dodał, że wicepremier powinien odejść, dlatego "złożyliśmy wniosek o jego odwołanie".
Na uwagę dziennikarza, że droga parlamentarna to jedno, ale z drugiej strony jest przecież inna droga, zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, Tomczyk odpowiedział: "Jeśli chodzi o zawiadomienie wobec Jarosława Kaczyńskiego, to dzisiaj mogę to powiedzieć, że w ciągu pewnie kilku godzin to zawiadomienie zostanie złożone". Dodał, że ono "zostanie też uzupełnione o to, co działo się wczoraj w Warszawie".
- ocenił Tomczyk.
"Ten człowiek już dawno powinien odejść"
W poniedziałek w Warszawie odbyły się kolejne manifestacje po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych. Po południu demonstrujący protestowali przed MEN, gdzie doszło do zatrzymań. Jedną z zatrzymanych była fotoreporterka "Gazety Wyborczej" Agata Grzybowska.
- mówił Tomczyk. - zaznaczył.
- mówił Tomczyk.
"To się nigdy nie powinno zdarzyć"
Odniósł się w również do zatrzymania przez policję fotoreporterki "GW" Agaty Grzybowskiej pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. - mówił.
Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że Grzybowskiej postawiono zarzut. Miała podczas protestu pod siedzibą MEN naruszyć nietykalność policjanta, kopiąc go. Poseł brał udział w interwencji w komendzie policji na ulicy Wilczej, gdzie zostały przewiezione osoby zatrzymane podczas protestu pod MEN.
Tomczyk wyraził przypuszczenie, że za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta mogłoby zostać uznane co najwyżej błyśnięcie fleszem w oczy policjanta, co jego zdaniem nie stanowi podstawy do zatrzymania. - dodał.
Lider PO Borys Budka, omawiając w czwartek szczegóły wniosku KO o wotum nieufności wobec Kaczyńskiego, zarzucił szefowi PiS popełnienie "pięciu grzechów": doprowadzenie do "gwałtownego pogorszenia się bezpieczeństwa Polek i Polaków", "nieprzewidywalność", "zniszczenie instytucji państwowych", "pięć lat wyprowadzania Polski z UE" oraz "dzielenie i skłócenie Polaków". - podkreślał szef PO.