Dziennik Gazeta Prawana logo

Gen. Rapacki: Milicjanci musieli stale pilnować pomnika Dzierżyńskiego. Dziś do tego wracamy

16 grudnia 2020, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gen. Adam Rapacki
<p>Gen. Adam Rapacki</p>/PAP Archiwalny
Wiele lat zajmowałem się przestępczością zorganizowaną. Grożono mi, a nawet szukano zabójcy, który miał mnie zastrzelić. Mimo tego nigdy korzystałem z ochrony i chodziłem sam po Warszawie. A teraz politycy boją się normalnych ludzi. To ja pytam: co to za władza, która boi się obywateli? - mówi w wywiadzie dla Onetu gen. Adam Rapacki.

Były zastępca Komendanta Głównego Policji dziwi się, że do pilnowania domu Jarosława Kaczyńskiego w trakcie protestów jest angażowanych tylu policjantów; ostatniej niedzieli naliczono aż 82 radiowozy.

"Żeby nie zdenerwować prezesa"

- – tłumaczy gen. Rapacki w rozmowie z Onetem.

- - dodaje były szef MSWiA.

Gen. Rapacki podkreśla, że sam nigdy nie korzystał z ochrony. - - mówi.

Pilnowanie pomników jak w latach 80.

- – tłumaczy były wiceszef KGP.

- - zauważa generał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj