- dziś dostałam taką kartkę do skrzynki sejmowej. Na święta zamiast wyciszenia, spokoju i ludzkiej życzliwości - ktoś życzy mi utraty zdrowia i życia" - napisała na Twitterze posłanka, zamieszczając pod swoim wpisem zdjęcie odręcznie napisanej anonimowej kartki.
Podkreśliła, że "w trosce o zdrowie i życie swojej rodziny i swoje" sprawę zgłosi do prokuratury i na policję. - zaznaczyła.
W rozmowie z PAP Pawłowska powiedziała, że w kartce znalazły się także wyzwiska o charakterze homofobicznym. - mówiła. Podkreśliła, że choć zdarzało się jej do tej pory otrzymywać listy z wyzwiskami, to pierwszy raz otrzymała list zawierający groźby karalne.
Art. 190 Kodeksu karnego stanowi, że "kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona", podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
"Jestem przerażona pogróżkami"
Posłanka Lewicy zaznaczyła, że nie wiąże pogróżek z żadnym elementem swojej działalności zawodowej. - powiedziała. Podkreślała, że nie zna nikogo, kto byłby do niej nastawiony wrogo, mówiła, że jest "pogodną, sympatyczną i otwartą na innych osobą".
Pawłowska powiedziała, że jest przerażona otrzymanymi pogróżkami, stara się "cały czas być między ludźmi" i unikać samotnego wchodzenia do Sejmu podziemiami. Podkreślała, że wie, iż korespondencja, którą otrzymują posłowie, jest sprawdzana i na pewno nie zawiera materiałów niebezpiecznych czy substancji groźnych dla zdrowia.
Monika Pawłowska weszła do Sejmu z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej; jest posłanką wybraną w okręgu chełmskim i wiceprzewodniczącą parlamentarnego klubu Lewicy. Zasiada w sejmowych komisjach administracji i spraw wewnętrznych oraz obrony narodowej. Zasiada także m.in. w Lubelskim Zespole Parlamentarnym, Parlamentarnej Grupie Kobiet, a także w parlamentarnych zespołach: do spraw równouprawnienia społeczności LGBT+ czy do spraw samorządności.