To tak, jakby prezydent Andrzej Duda w 2015 roku wybrany na prezydenta uznał, że w 2020 roku nie zorganizuje wyborów i przedłuży sobie automatycznie mandat o 5 lat – skomentował zachowanie Jarosława Gowina Adam Bielan, na antenie Radia ZET. Jego zdaniem, to on jest obecnym p.o prezesa. Krajowy Sąd Koleżeński 4.02 zebrał się po to, żeby wyjaśnić nawracający spór kompetencyjny między różnymi organami wewnątrz partii i stwierdził, że kadencja Gowina wygasła 26 kwietnia 2019. W takiej sytuacji pełnienie obowiązku prezesa powierza się przewodniczącemu Rady Krajowym, którym jestem ja - powiedział. Uznał też, że jego zawieszenie to atak uprzedzający Gowina i jego współpracowników, którzy postanowili mnie zawiesić, żeby uniknąć odpowiedzi na pytania, kiedy Gowin był ostatni raz demokratycznie wybrany na lidera Porozumienia.

Reklama

"To metody Donalda Tuska"

Zdaniem Bielana, Gowin na oślep tnie brzytwą wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają. To samobójcza polityka, metody Donalda Tuska. Jeśli prześledzimy listę polityków, którzy kiedyś byli w Porozumieniu, to wokół Gowina nikt już nie został. To nie jest metoda na uprawianie polityki. My wyciągamy rękę do zgody, będziemy współpracować, ale warunkiem jest przestrzegania prawa - stwierdził europoseł.

Dlaczego sprawa wyszła teraz?

Pytany, dlaczego dopiero teraz zajęto się sprawą prezesury Gowina, Bielan tłumaczy, że 99 proc. członków, w tym ja, była przekonana, że wtedy doszło do wyboru Gowina, ale dopiero teraz, kiedy sędziowie Sądu Koleżeńskiego zaczęli analizować dokumenty, stenogram ze zjazdu okazało się, że Gowin nie poddał się demokratycznym procedurom. Spory w Porozumieniu w sytuacji, kiedy ktokolwiek będzie kwestionował uchwałę Sądu Koleżeńskiego i status - będzie rozstrzygał sąd - powiedział Gowin.

Według Bielana, nie można więc mówić o jego "osobistej szarży". Chodzi mu tylko o to, że Gowin nie przestrzega prawa w partii. Zapewnił też, że nie ma zamiaru startować na prezesa Porozumienia podczas kolejnych wyborów.