Wassermann: Czuję się rozczarowana

Reklama

Jak najbardziej podpisałabym się pod tym wnioskiem. Uważam, że dość długo czekamy na rozstrzygnięcia, a chciałabym wiedzieć, co jest tego przyczyną. Cierpliwie czekam 11. rok na twarde przesłanki i dowody, żeby dowiedzieć się o tym, jak wyglądał przebieg tej katastrofy - powiedziała na antenie Polsat News Małgorzata Wassermann, która w katastrofie smoleńskiej straciła ojca.

Czuję się rozczarowana tym, że upłynęło 11 lat i nie mamy wyników, ale też rozumiem, że taka praca wymaga czasu - powiedziała.

Audytu chcą inne rodziny ofiar

To odpowiedź na apel m.in. Magdaleny Merty, wdowy po Tomaszu Mercie. W rozmowie z gazetą.pl stwierdziła bowiem ona, że jest coraz więcej osób, które mają wątpliwości ws. działania podkomisji, kierowanej przez Antoniego Macierewicza.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.