Szef KPRM na konferencji prasowej zapowiedział, że 25 marca uruchomiony zostanie powtórny uzupełniający nabór do szczepień seniorów 70 plus.
- przekazał Dworczyk.
Jak wyjaśnił, termin ten jest podyktowany rekomendacjami Rady Medycznej, by ta grupa wiekowa była szczepiona preparatami mRNA, czyli szczepionkami firmy Pfizer i Moderna, a harmonogramy tych dostawców cały czas nie są potwierdzone.
Harmonogram na II kwartał
- podkreślił szef KPRM.
Przypomniał, że cel kwartalny szczepień został zrealizowany. powiedział.
Zaznaczył, że do końca miesiąca "powinniśmy mieć ok. 20 proc. więcej szczepień niż zakładano". -dodał Dworczyk.
AstraZeneka dla chętnych?
Minister był pytany, czy przewiduje się, że AstraZeneka będzie dostępna dla chętnych.
odpowiedział Michał Dworczyk.
Dworczyk pytany, czy rząd planuje zwiększenie zakupu szczepionki firmy AstraZeneca, odparł, że jeśli producenci spełnią swoje zobowiązania, to w drugim kwartale do Polski trafi ponad 15 mln szczepionek, z czego część to szczepionki jednodawkowe.
- zauważył minister. Jak dodał Polacy również mają obawy przed przyjmowaniem szczepionki firmy AstraZeneca.
- podkreślił Dworczyk.
- powiedział szef KPRM.
Kiedy kolejne roczniki
- mówił Dworczyk na konferencji prasowej.
Dworczyk podkreślił, że nie ma żadnych problemów z rejestracją, a bezpłatna infolinia 989 - jeden z kanałów przez który można się zapisywać - działa bez zakłóceń. Zachęcał, by seniorzy rejestrowali się na szczepienie.
Zainteresowanie szczepieniami spada?
Równocześnie przyznał, że ze względu na doniesienia medialne na temat tego, że szczepienie preparatem AstraZeneki mogą wywoływać zakrzepy krwi i niektóre kraje zawiesiły szczepienia tą szczepionką, zainteresowanie zapisami w Polsce również zmniejszyło się.
Komitet ds. Bezpieczeństwa Europejskiej Agencji Leków (EMA) zbiera się w czwartek, by wydać zalecenia w sprawie szczepionki przeciwko Covid-19 firmy AstraZeneca w kontekście stanów zakrzepowo-zatorowych, jakie ten preparat miałby prowokować.
W ostatnich dniach kilka krajów UE zawiesiło szczepienia szczepionką brytyjsko-szwedzkiej firmy AstraZeneca w związku z obawami, że może ona powodować zakrzepy krwi. Informacje o przypadkach zakrzepicy docierały do Europejskiej Agencji Leków, która zaczęła badać sprawę.
Szefowa EMA Emer Cooke poinformowała we wtorek, że obecnie nic nie wskazuje wprost, że to szczepienia preparatem firmy AstraZeneca powodowały zakrzepy. Dodała, że liczba stanów zakrzepowo-zatorowych u osób zaszczepionych nie wydaje się wyższa niż w przypadku całej populacji. Podkreśliła jednak, że Agencja będzie wnikliwie badać wszelkie doniesienia.
W czwartek rano główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban w radiu RMF FM przyznał, że na kilka czy kilkanaście milionów osób zaszczepionych szczepionką AstraZeneca zakrzepica wystąpiła u kilkunastu. Ocenił, że prawdopodobnie jest to zjawisko niepołączone ze sobą. Dodał, że spodziewa się decyzji EMA o dalszym jej stosowaniu.(PAP)