Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński zarządza oligarchami i ich dworami

30 kwietnia 2021, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oswiadczenie prezesów PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia ws. umowy koalicyjnej
<p>Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński , prezes Porozumienia Jarosław Gowin i prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro</p>/Agencja Gazeta
Kaczyński nie zarządza już ideami i frakcjami, lecz oligarchami i ich dworami. Musi teraz sprostać rosnącym ambicjom działaczy, bo nie ma innego pomysłu na trzymanie partii w ryzach.

Pod koniec marca „Wiadomości” TVP niespodziewanie uderzają w szefa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. Zarzucają mu, że z tarczy branżowej, którą zarządza PFR, pomoc dostali sutenerzy. W kręgach PiS pojawia się plotka, że atak tuby propagandowej władzy autoryzował sam Jarosław Kaczyński. Miało to być pośrednie uderzenie w Mateusza Morawieckiego, by ten nie poczuł się zbyt mocno.

Wkrótce po emisji materiału do lidera PiS zaczynają docierać partyjni działacze i współpracownicy. Prezentują prezesowi tweety i wpisy fejsbukowe polityków obozu rządzącego, ale też dziennikarzy. Chcą pokazać prezesowi, kto stanął w obronie Borysa, a kto nie. W ten sposób lider PiS mógł się przekonać, jak wygląda aktualny stan walki w jego partii i jak jest to odbierane na zewnątrz. Zobaczył, kto broni, kto jest atakowany, lecz także kto atakuje.

Sytuacja ta dobrze oddaje ewolucję PiS i jej lidera. Kaczyński nie zarządza już ideami i frakcjami, lecz oligarchami i ich dworami. Wprawdzie gdy partia była w opozycji, również istniały w niej różnice zdań i kliki, ale dojście do władzy dało różnym grupom nowe, znacznie potężniejsze instrumenty nacisku. Wzrost ich pozycji napędziła też rekonstrukcja rządu po wyborach prezydenckich, w której odrestaurowano duże resorty. Księstwa, którymi zawładnęli Piotr Gliński, Jacek Sasin i Jarosław Gowin, zaczęły dorównywać strefom wpływów Mariusza Błaszczaka, Mariusza Kamińskiego czy Zbigniewa Ziobry. Z kolei seria publikacji o prezesie PKN Orlen Danielu Obajtku pokazała, że choć formalnie podlega on ministrowi aktywów państwowych, to w gruncie rzeczy kieruje olbrzymim, autonomicznym lennem. Także prezes TVP Jacek Kurski, nazywany niekiedy czwartym koalicjantem, ma swoje własne małe imperium.

Żelazne prawo oligarchii

W umacnianiu swojej roli niektórym nie przeszkadza nawet emigracja do Brukseli. W PiS sporo do powiedzenia ma ciągle Joachim Brudziński; liczącym się politykiem pozostaje też Beata Szydło. – Pozycja naszych europarlamentarzystów jest wciąż silna w partii. Niektórzy z nich są nadal członkami komitetu politycznego, regularnie przylatują do Polski i biorą w nim udział, nie są na oucie – podkreśla nasz rozmówca z rządu.

CAŁY TEKST CZYTAJ W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj