Prezes NIK Marian Banaś napisał, że "w związku z ostatnią medialną aktywnością" wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego złożył on zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw z artykułu 226 par. 3, art. 224 par. 2 oraz art. 212 par. 1 w zw. z art. 212 par. 2 kodeksu karnego".
"Publiczne znieważenie organu konstytucyjnego"
Paragraf trzeci artykułu 226 Kodeksu karnego dotyczy publicznego znieważenia lub poniżenia organu konstytucyjnego. Paragraf drugi artykułu 224 - przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby przybranej do pomocy - do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej. Ostatni z wymienionych przez Banasia artykułów dotyczy zniesławienia.
Zdaniem szefa NIK "" - napisał szef NIK w oświadczeniu cytowanym przez tvn24.pl.
- tak sprawę skomentowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, odnosząc się do doniesień ws. zawiadomienia prezesa NIK ws. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
"Stanowisko dla ludzi poza jakimkolwiek podejrzeniem"
W wywiadzie dla tygodnika "Sieci" prezes PiS i wicepremier ds. bezpieczeństwa mówił, że "wielkim błędem naszego systemu prawnego jest, że człowiek (obecny prezes NIK, Marian Banaś - red.), wobec którego toczą się poważne śledztwa, może być prezesem Najwyższej Izby Kontroli". - - powiedział.
Jak dodał Jarosław Kaczyński, w sytuacji postawienia zarzutów prezesowi NIK, mógłby być zawieszany przez Sejm w pełnieniu obowiązków, a gdyby został uniewinniony, wracałby na swoje stanowisko.
Z kolei w rozmowie z "Wprost" Kaczyński stwierdził, że "Marian Banaś (...) ma kilka śledztw i to nie dotyczących kopert, tylko jego samego".
30 dni na decyzję
Banaś przypomniał, że jego "", jako szefa NIK, jest "stanie na straży niezależności tej instytucji. Nie może więc - jak uzasadnił - "". Przypomniał, że NIK jest instytucją ustanowioną przepisami Konstytucji.
Marian Banaś w ubiegłym tygodniu informował o skierowaniu do prokuratury zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka, Jacka Sasina i Mariusza Kamińskiego po kontroli dotyczącej wyborów kopertowych.
Zawiadomienia NIK w tej sprawie wpłynęły do warszawskiej prokuratury w niedzielę 31 maja, a śledczy na podjęcie decyzji o ewentualnym wszczęciu śledztwa mają 30 dni.