Tusk podczas Campusu Polska Przyszłości dodał, żewybory jeszcze ciągle są uznawane przez świat".Wyjaśnił, że chodzi o wybory prezydenckie, określane "jako wybory wolne i legalne, ale nieuczciwe"
- powiedział lider PO.
dodał.
"Nie można stawiać dylematu: człowieczeństwo czy bezpieczeństwo"
powiedział lider PO Donald Tusk, nawiązując do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Jego zdaniem, obecna władza chce nas odrzeć z człowieczeństwa i nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa.
W kontekście tego kryzysu mówił też o "przekroczeniu granicy podłości".
Lider PO Donald Tusk został owacyjnie przywitany na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie. Podziękował za pomysł Campusu. - powiedział.
Na wstępie obiecał, że po jego wystąpieniu "podniesie się temperatura". Przyznał, że w sercu i w głowie nie ma wesoło, bo ma w głowie problem i konsekwencje tego, co się dzieje na naszej wschodniej granicy. - powiedział. Jego zdaniem, najgorsze jest to, że tę granicę podłości przekracza władza.
Podkreślał, że "granice uczciwości i podłości" są wytyczone dość wyraźnie. J - przekonywał.
- mówił Tusk.
Przyznał, że pierwszym zadaniem państwa jest ochrona granicy i terytorium. Można też dyskutować w jaki sposób uszczelniamy granicę. - powiedział Tusk.
Lider PO przekonywał, że są różni politycy. Są cyniczni, ale skuteczni, więc wiele im się wybacza. Są też politycy "z otwartym sercem", którzy czasem nie są dość skuteczni, bo są za mało cyniczni. Z jednymi i drugimi da się żyć - mówił. - mówił Tusk.
Tusk podkreślał, że "kryzys na granicy, kilkadziesiąt osób koczujących, jest do rozwiązania w ciągu jednego dnia". Natomiast problem migracji będzie narastał i "nie ma tu złotych rozwiązań". - powiedział. - dodał.
Jego zdaniem, mamy do czynienia z władzą, która chce nas odrzeć z człowieczeństwa i nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Jak dodał, szczelność granicy można bowiem było zapewnić dużo wcześniej. Podał przykład Litwy, której przedstawiciele jeździli do Iraku, żeby ograniczyć liczbę samolotów do Białorusi. Nasze władze jednak - jego zdaniem - robiły w tej sprawie niewiele.
Dodał, że mówi o tym konkretnym przypadku, ponieważ widać w nim wszystkie dylematy polityczne. Ta sytuacja pokazuje też - jak mówił Tusk - jak ważne jest, "by ich odsunąć od władzy".
- oświadczył Tusk.
"Ziobro i Kaczyński. Oni tam naprawdę śpią z nożami pod poduszką"
powiedział Tusk podczas piątkowej debaty z Rafałem Trzaskowskim.
Trzaskowski powiedział z kolei, że "dzisiaj, jeżeli my po stronie opozycyjnej, nie będziemy się w stanie porozumieć, to w ogóle nie mamy czego szukać w polityce, a co dopiero w jednej partii". - oświadczył. - podkreślił.
- dodał Tusk.
"Jedną z pierwszych decyzji będzie zgoda na związki partnerskie"
Jeden z uczestników Campusu zadał Tuskowi i Trzaskowskiemu pytanie: "kiedy będę mógł wziąć ślub ze swoim chłopakiem?".
Tusk przekonywał, że radykalne zmiany prawa, takie jak małżeństwa homoseksualne, to są zmiany, które wielu Polakom "niełatwo przychodzi akceptować". Zaznaczył, że trzeba robić wszystko, żeby ludzie o innej orientacji mieli pełne prawa, a wszyscy inni znaleźli w sobie "gotowość do akceptacji" dla tych zmian.
- przekonywał Tusk. - dodał b. premier.
Z sali zaczęły padać pytania: "Kiedy?" - zadeklarował Tusk, wywołując owacje zgromadzonych.