Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski generał Minnekajew mówił o nowym celu na Ukrainie. Wojna może potrwać do 2023 roku

22 kwietnia 2022, 19:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjskie czołgi
<p>Rosyjskie czołgi</p>/Shutterstock
Rosyjski generał Rustam Minnekajew ogłosił, że celem drugiego etapu rosyjskiej inwazji na Ukrainę będzie stworzenie korytarza lądowego do granicy z Naddniestrzem, czyli w istocie zdobycie południowej Ukrainy. Jego wypowiedź przytacza w piątek rosyjska sekcja BBC, która powołuje się na rosyjskie media.

BBC przypomina, że do tej pory Rosja deklarowała, iż w drugiej fazie wojny skupi się na Donbasie, czyli na wschodzie kraju. Zauważa też, że Kreml odmówił skomentowania przemówienia generała i odpowiedzi na pytanie, czy cele militarne Moskwy uległy zmianie.

Kim jest Minnekajew?

Minnekajew to zastępca dowódca Centralnego Okręgu Wojskowego. O domniemanych planach Moskwy mówił na dorocznym posiedzeniu organizacji przemysłu zbrojeniowego obwodu swierdłowskiego na Uralu, głównego ośrodka tego przemysłu w Rosji.

- mówił rosyjski generał.

Według Radia Swoboda, Minnekajew oświadczył również, że kontrola nad południem Ukrainy pozwoliłaby rosyjskiej armii "oddziaływać na żywotnie ważne obiekty ukraińskiej gospodarki".

Pieskow nie komentuje sprawy

BBC podkreśla, że rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił skomentowania wypowiedzi generała Minnekajewa i odpowiedzi na pytanie, czy cele "operacji specjalnej" zostały rozszerzone, bowiem wcześniej Moskwa zapewniała tylko o potrzebie "ochrony ludności Donbasu".

 – powiedział Pieskow. Z kolei przedstawiciele rosyjskiego ministerstwa obrony, jak pisze BBC, oświadczyli jedynie, że "badają" wypowiedź generała.

Kijów nie obawia się planów Moskwy

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak napisał na Telegramie, że Kijów nie obawia się planów Moskwy, jakiekolwiek one by nie były. ” - oświadczył.

Liczący około 1500 osób rosyjski kontyngent wojskowy stacjonuje w Naddniestrzu od 1995 roku. Aby stworzyć korytarz do tego regionu, Rosja musiałaby wcześniej zająć Odessę i Mikołajów.

17 kwietnia ukraiński Sztab Generalny stwierdził, że w tym separatystycznym regionie Mołdawii rosyjscy specjaliści rzekomo sprawdzali zdolności bojowe poszczególnych brygad zmotoryzowanych tamtejszej armii. Według Kijowa okazało się, że nie są one obecnie przygotowane do walki.

Wojna potrwa do 2023 roku?

Zdaniem komentatora BBC Ilji Barabanowa, jeśli nową rosyjską koncepcją rzeczywiście jest zdobycie południowo-wschodniej Ukrainy, jak twierdzi gen. Minnekajew, to przy obecnym tempie posuwania się rosyjskich wojsk wojna może przeciągnąć się do końca 2023 roku, jak zresztą przewiduje to brytyjski premier Boris Johnson. - zauważa komentator BBC.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj