Obecnie planuje się, że prezydent Biden przyjedzie do Polski pod koniec lutego. Źródła zaznaczyły, że podróż nie jest ostatecznie zatwierdzona, dopóki Biały Dom nie ogłosi jej oficjalnie, oraz że plany mogą się zmienić.
Rosyjski atak na Ukrainę (24 lutego, godz. 9.00)
Już w styczniu NBC informowała, że amerykański przywódca zastanawia się nad wizytą w Europie, w tym najprawdopodobniej w Polsce. Źródła przekazywały wówczas, że Biały Dom rozważał, w jaki sposób Biden mógłby symbolicznie zaznaczyć rocznicę inwazji, aby zwrócić uwagę na wytrwałość Ukrainy w obliczu brutalnej rosyjskiej kampanii wojennej i podkreślić dalszą solidarność USA z narodem ukraińskim.
Przyjazd do Europy dałby Bidenowi możliwość wyrażenia po raz kolejny wagi jedności w sojuszu USA i Europy. Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił jej znaczenie, gdy ogłosił pod koniec stycznia, że USA przekażą Ukrainie 31 czołgów Abrams.
Od dawna to mówiłem - Rosja oczekuje, że dojdzie między nami do rozłamu, że nie będziemy zjednoczeni. Ale jesteśmy całkowicie, na wskroś, kompletnie zjednoczeni - powiedział wówczas Biden.
Od początku rosyjskiej inwazji amerykańska administracja przekazała Ukrainie wsparcie wojskowe warte ponad 29 mld dolarów, jak poinformował w ubiegłym tygodniu departament obrony.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.