Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekretarz generalny PiS: Nie sztuką jest mówić po polsku, a myśleć po niemiecku

23 kwietnia 2023, 19:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Sobolewski
Krzysztof Sobolewski/PAP Archiwalny
"Nie ma Polski A, B, C. Polska jest jedna. To nasi poprzednicy dzieli Polskę na kilka części. My uznajemy, że Polska jest tylko jedna" – mówił w niedzielę w Stalowej Woli (Podkarpackie) minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Szef MI wziął udział w spotkaniu z mieszkańcami w ramach akcji PiS „Polska jest jedna”.

Adamczyk podkreślił, że PiS nie dzieli Polski, tak jak poprzednicy. My uznajemy, że Polska jest jedna. Dzieje się tak dlatego, że rząd PiS dotrzymuje słowa. Szliśmy do wyborów z hasłem, że skończymy te podziały Polski – dodał.

Adamczyk zaznaczył, że rząd PiS realizuje drogi szybkiego ruchy, których powstało w ciągu ostatnich 7 lat ponad 2 tys. Ale są też drogi lokalne, którymi poruszamy się na co dzień, do lekarza, kościoła. I je też budujemy. W ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg to już ponad 20 tys. km tras, które zostały zmodernizowane, wybudowane czy przebudowane. Powstały też przy nich chodniki i ścieżki rowerowe – wyliczył minister.

Adamczyk przypomniał, że rząd dofinansował też 6,3 tys. linii autobusowych. Gdyby nie te pieniądze, w przeciwnym razie nie opłacałoby się ich organizować. Mieszka przy tych liniach ponad 2 mln Polaków. To oznacza, że mogą skorzystać z transportu publicznego. To walka z wykluczeniem komunikacyjnym, to priorytet rządu PiS – zapewnił Adamczyk.

Program Kolej +

Minister infrastruktury zaznaczył, że realizowany jest też program Kolej+ i Program przystankowy. Dzięki nim, jak przekonywał Adamczyk, kolej staje się coraz popularniejszym środkiem transportu.

Jestem przekonany, że te wszystkie programy, o których mówiłem, będą realizowane w kolejnych latach. Jestem przekonany, że kiedy Polacy dadzą nam kolejną szansę to Polska, pod względem komunikacyjnym, będzie jednym z liderów w Europie – stwierdził Adamczyk.

Minister mówił również o szlaku Via Carpatia, która, jak dodał, jest drogą o znaczeniu międzynarodowym.

Jeśli Polacy nam zaufają, zapewniam, że nasze drogi będą coraz piękniejsze, bezpieczniejsze i przewidywalne – powiedział Adamczyk.

Na spotkaniu w Stalowej Woli obecny był również szef KPRM Marek Kuchciński, który przypomniał, że kiedy PiS zaczął rządzić w 2015 r. wiele instytucji było przygotowanych przez poprzedników do sprzedaży.

Uratowaliśmy wiele tych instytucji, np. rafinerię. Przywróciliśmy również budowę Via Carpatia, bo była odłożona na półkę przez naszych poprzedników - dodał.

Trzy fundamenty

B. marszałek Sejmu wskazał, że za sukcesem PiS stoją trzy fundamenty. Pierwszy to, jak mówił Kuchciński, duch patriotyzmu. On umacnia, pomaga walczyć o najlepsze sprawy dla Polski - powiedział.

Drugim fundamentem, zdaniem szefa KPRM, jest solidarność z tymi, którzy potrzebują pomocy.

Trzecim fundamentem naszego sukcesu jest współpraca pomiędzy rządem, parlamentem, samorządem województwa i samorządami lokalnymi. Bez tej współpracy nie byłoby takiego efektu naszych działań – powiedział Kuchciński.

"Nie sztuką jest mówić po polsku a myśleć po niemiecku"

W Stalowej Woli obecny był także sekretarz generalny PiS, poseł z Podkarpacia Krzysztof Sobolewski. W swoim wystąpieniu podkreślił, że „nie sztuką jest mówić po polsku a myśleć po niemiecku”. Sztuką jest myśleć i mówić po polsku - dodał.

Sobolewski przypomniał, że kiedy zaczął rządzić PiS, w 2015 r., to zaczął zmieniać system, na taki, który daje szanse wszystkim, niezależnie, gdzie mieszkają, czy jest to metropolia czy wieś.

Stawką wyborów będzie to czy zmiana pójdzie tak daleko, że nie da się tego odwrócić – przekonywał sekretarz generalny PiS.

W ocenie Sobolewskiego, jeśli w wyborach zwyciężą ci, którzy „myślą po niemiecku, jak będzie rządzić ta opcja, to wróci ich program zeszyt plus”. Ten program będzie realizowany - jak w banku – dodał.

Sobolewski apelował do wyborców o mobilizację i zaangażowanie przed jesiennymi wyborami. Stawką w wyborach jest Polska, nie dajmy sobie zabrać Polski, a jednocześnie zmieniajmy ją, aby zostawić ją wnukom, że jak pojadą do Niemiec czy Francji, żeby chcieli stamtąd wracać – mówił.

Chciałby, aby po październiku można było powiedzieć, że Polska jest jedna, i że Polska jest najważniejsza – zakończył swoje wystąpienia Sobolewski.

Na spotkaniu, w którym udział wzięło ok. 300 osób, głos zabrali również lokalni samorządowcy, którzy mówili o inwestycjach realizowanych na ich terenie za czasów rządów PiS. Przemawiali również m.in. senator PiS Janina Sagatowska oraz prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, który jest pełnomocnikiem PiS w okręgu nr 54. 

Autor: Wojciech Huk

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj