Dziennik Gazeta Prawana logo

Wąsik i Kamiński zostaną po raz drugi ułaskawieni? Prof. Bidziński: Sytuacja absurdalna i niedopuszczalna

5 stycznia 2024, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mariusz Kamiński Maciej Wąsik
Byli posłowie PiS Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik/PAP Archiwum
"Politycznie uważam to za sytuację absurdalną i niedopuszczalną. Z punktu widzenia każdego z obywateli RP, tłumaczenia na zasadzie koncepcji pana Wąsika i Kamińskiego są prawnie niedopuszczalne. W normalnej sytuacji, w przypadku np. mnie czy pani sąd skierowałby wniosek do policji, policja by do nas przyszła i wsadziła nas do więzienia" - mówi w rozmowie z Dziennik.pl prof. Mariusz Bidziński. 

W środę do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wpłynęły przekazane przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię odwołania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego od decyzji marszałka o wygaszeniu im mandatów poselskich. Do obu spraw wyznaczono składy sędziowskie i terminy posiedzeń niejawnych na 10 stycznia. W sprawie Wąsika skład sędziowski Izby Pracy złożony był z sędziów orzekających w SN od niedawna - po 2018 r., w sprawie Kamińskiego - z sędziów orzekających w tym sądzie jeszcze przed 2018 r.

W czwartek wyznaczony do sprawy Wąsika sędzia wydał postanowienie o przekazaniu sprawy do Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, która tego samego dnia uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu Wąsika, wskazując że został on ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 r.; był wtedy skazany nieprawomocnie. 

Odnosząc się do tej decyzji marszałek Szymon Hołownia powiedział, że odwołania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego od decyzji o wygaszeniu im mandatów skierował do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN i oczekuję na odpowiedź z tej Izby.

Prof. Bidziński: Scenariusz został napisany przez wyrok karny 

My o komentarz poprosiliśmy prawnika z Wydział Prawa Uniwersytetu SWPS w Warszawie,  prof. Mariusza Bidzińskiego. Scenariusz został napisany przez wyrok karny Sądu Drugiej Instancji w stosunku do tych dwóch panów i agentów CBA. Wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności i pozbawienia możliwości pełnienia funkcji publicznych przez okres 5 lat spowodował, że od tego momentu panowie Kamiński i Wąsik, nie są już posłami - powiedział w rozmowie z Dziennik.pl prof. Bidziński. 

Ekspert dodał, że zgodnie z Kodeksem wyborczym, konstytucją i obowiązującymi przepisami, posłem nie może być osoba skazana prawomocnie za przestępstwo umyślne. A tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją. Czyli fakt skazania pana Kamińskiego i pana Wąsika jest niepodważalny, bo zostali skazani. Wyrok jest prawomocny i siłą rzeczy mandat takich osób, zgodnie też z Kodeksem wyborczym wygasa i takie jest status quo, jeżeli chodzi o sytuację prawną pana Wąsika i pana Kamińskiego - podkreślił.

Jednocześnie zaznaczył, że aktualną sytuację z politykami PiS, ciężko jest oceniać od strony politycznej. - Politycznie uważam to za sytuację absurdalną i niedopuszczalną. Z punktu widzenia każdego z obywateli RP, tłumaczenia na zasadzie koncepcji pana Wąsika i Kamińskiego są prawnie niedopuszczalne. W normalnej sytuacji, w przypadku np. mnie czy pani sąd skierowałby wniosek do policji, policja by do nas przyszła i wsadziła nas do więzienia - stwierdził.

Kamiński i Wąsik po raz drugi zostaną ułaskawieni?

Nasz rozmówca zwrócił uwagę, iż to, co w najbliższym czasie w tej sprawie zrobi prezydent, jest wielką niewiadomą. - Jeśli miałoby dojść do sytuacji, gdzie byli posłowie nie mieliby pójść do więzienia, to faktycznie jedyną drogą ku temu, jest zastosowanie prawa łaski przez prezydenta Dudę - powiedział prof. Bidziński.

I dodał: Pan prezydent musiałby zawnioskować do Sądu Apelacyjnego, który wydał wyrok o przesłanie akt sprawy. Później musiałby się z tymi aktami zapoznać i jeśli stwierdziłby, że są w jego ocenie w stosunku do tego wyroku, który został wydany teraz przez SA podstawy, aby zastosować prawo łaski, to dopiero będzie stosował prawo łaski do wyroku aktualnie wydanego - wskazał ekspert.

Odnosząc się do opinii części polityków, że Wąsik i Kamiński są objęci ułaskawieniem z 2015 r., prof. Mariusz Bidziński zaznaczył, że prawo łaski nigdy nie zostało przez Prezydenta Dudę, w stosunku do tych dwóch posłów, zastosowane w sposób skuteczny. 

Po pierwszy, aby zastosować prawo łaski, musimy mieć do czynienia z osobami skazanymi wyrokiem. Tutaj dotychczas mieliśmy postępowanie w toku. Nie było podstaw do stosowania prawa łaski, bo nie wiedzieliśmy, czy będą skazani, czy nie będą skazani. Nie ma w naszym systemie koncepcji prerogatywy prezydenta w postaci prawa łaski jako aktu wydawanego na przyszłość w stosunku do bliżej nieokreślonego rozstrzygnięcia. Nikt, w tym i prezydent, nie ma prawa w naszym systemie prawnym kompetencji, jak to prezydent powiedział, aby wyręczać sąd - argumentował ekspert.  Prezydent jest organem wykonawczym, a nie sądem i musi o tym pamiętać. Sądy same działają, same rozstrzygają, więc zastosowanie wcześniej prawa łaski było zupełnie bezskuteczne, bo było niemożliwe do realizacji – przesłanki prawa łaski nie ziściły się w momencie "widzimisię” prezydenta - dodał. 

Jak zaznaczył, nawet gdyby przyjąć koncepcję, że prezydent skutecznie zastosował prawo łaski wtedy, to i tak nie ma u nas instytucji prawa łaski "in blanco", czyli "prawa łaski generalnego działającego na przyszłość". Prawo łaski jest stosowane zgodnie z przepisami w zakresie konkretnej sprawy, wyroku, rozstrzygnięcia co do konkretnych osób. Dopiero teraz mamy konkretny wyrok z dwoma formami kary, czyli pozbawienie wolności i pozbawienie praw publicznych. Teraz prezydent musiałby wydać akt łaski, w zakresie tych dwóch panów, pozbawiając skutków, ale tylko materialnych, czyli konieczności odbycia kary lub konieczności odbycia kary i pozbawienia możliwości pełnienia funkcji publicznych - stwierdził. 

Jednak…i to jest ważne, bo nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, akt łaski nie powoduje, że ktoś nie popełnił przestępstwa, że ktoś nie jest skazany. Tego się nie zaciera. Fakt wydania wyroku powoduje, że ktoś popełnił przestępstwo, a jedynie skutków potencjalnej kary nie będzie odbywał, czyli nie będzie miał tej dolegliwości pozbawienia wolności czy innych skutków wyroku karnego - podsumował prawnik SWPS.

Przypomnijmy, były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński oraz jego były zastępca Maciej Wąsik zostali skazani 20 grudnia 2023 r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatów poselskich Kamińskiego i Wąsika. 

Rozmawiała: Aneta Malinowska // aneta.malinowska@infor.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
xy
Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurze paraliżują Polskę. Ponad 820 interwencji strażaków. Alerty IMGW i RCB dla milionów Polaków »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj