Dziennik Gazeta Prawana logo

Była szefowa PARP przerywa milczenie ws. KPO. "Ministerstwo wiedziało o łodziach"

10 sierpnia 2025, 21:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Była już szefowa PARP Katarzyna Duber-Stachurska i minister funduszy Katarzyna Pelczynska-Nalecz.
Była już szefowa PARP Katarzyna Duber-Stachurska i minister funduszy Katarzyna Pełczynska-Nalecz./East News
Była dyrektor PARP Katarzyna Duber-Stachurska twierdzi, że to ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej odpowiada za kontrowersje wokół programu KPO HoReCa. Jak podkreśliła, "ministerstwo wiedziało o łodziach", a pani minister "osobiście interweniowała, aby poluzować pierwotne zasady". Na jej oświadczenie zareagowała szefowa MFiPR.

Była prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w wpisie na portalu LinkedIn odniosła się do trwającej dyskusji wokół wydawania środków z Krajowego Planu Odbudowy w programie dla sektora MŚP z branży HoReCa (hotelarstwo i gastronomia). Według niej to kierownictwo resortu funduszy ponosi odpowiedzialność za program skierowany do branży HoReCa z KPO, a także inne programy finansowane ze środków UE, które na bieżąco kontroluje.

"PARP nie podejmuje decyzji "

Duber-Stachurska podkreśliła, że PARP jest agencją wykonawczą, nie podejmuje decyzji o programach i nie ustala kryteriów przyznawania dofinansowania. Jak zauważyła, wszystkie procedury, regulaminy i umowy są zatwierdzane przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, a PARP nie ma samodzielności w tym zakresie. "I tak było w przypadku KPO HoReCa" - wskazała. Była szefowa Agencji podkreśliła, że ministerstwo „zatwierdzało nawet sposób opisu faktury z wydatkami, nadzorowało codziennie realizację programu”.

"Kontrole NIK nie wykazały w PARP nieprawidłowości"

"Ministerstwo wiedziało o łodziach - odpowiadało na pytania operatorów, czy łodzie z silnikiem spalinowym mogły być dopuszczane. Pani Minister (Pełczyńska-Nałęcz - PAP) zapewniała przedsiębiorców, że osobiście interweniowała, by poluzować pierwotne zasady, żeby środki płynęły sprawniej i szybciej” - dodała we wpisie Duber-Stachurska. Według byłej szefowej PARP kontrolę wydawania środków minister "zleciła tym samym osobom, które zajmują się programem od 1,5 roku, czyli poleciła im skontrolować samych siebie". "I skontrolują dobrze - wyniki ostatnich kontroli NIK z 2024 i 2025 nie wykazały w PARP żadnych nieprawidłowości, programy były i są realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami i zatwierdzaną przez MFiPR dokumentacją” - dodała. „Nie mieszajmy PARP do polityki - to kierownictwo MFiPR ponosi odpowiedzialność za KPO HoReCa i wszystkie inne programy ze środków europejskich, które na bieżąco kontroluje” - podkreśliła Duber-Stachurska.

Pełczyńska-Nałęcz w niedzielę odnosząc się do sprawy na portalu X wskazała, że według niej „fakty są takie”, że Duber-Stachurska nie wysłała do niej w ciągu minionego roku żadnego pisma o nieprawidłowościach w programie.

Szefowa MFiPR: to PARP odpowiada za realizację programów

"Za realizację programów są odpowiedzialni PARP i operatorzy. Zgodnie z umową to ich rolą jest dopilnowanie, aby dotacje były przyznawane zgodnie z regulaminem” - zaznaczyła szefowa MFiPR. "Przyznaje to zresztą sama Pani Prezes. Pisze, że zlecając kontrole PARP-owi zleciłam ją osobom, które zajmowały się programem. Dlatego teraz oprócz kontroli PARP-u jest też kontrola Ministerstwa. Powiedziałam, że mysz się nie prześliźnie i tak będzie" - dodała Pełczyńska-Nałęcz.

"Skontrolujemy i rozliczymy"

Zapewniła, że nie zamierza ferować wyroków przed wynikami kontroli, ani "piętnować" ludzi na podstawie doniesień medialno-twitterowych. "Skontrolujemy, będą nieprawidłowości - twardo rozliczymy. Kropka" - zaznaczyła.

byla-szefowa-parp-wskazuje-na-odpowiedzialnosc-kierownictwa-resortu-funduszy-za-kpo-38552406.png
Była szefowa PARP wskazuje na odpowiedzialność kierownictwa resortu funduszy za KPO

Afera wokół dotacji z KPO

Użytkownicy platformy X w czwartek wieczorem zaczęli zamieszczać przykłady firm z branży HoReCa, które otrzymały dotacje z KPO m.in. na jachty, sauny, ekspresy do kawy, solaria, wymianę mebli czy zakup wirtualnej strzelnicy. Sprawę w piątek zaczęły opisywać również media. Kontrole w tej sprawie zapowiedział resort funduszy, a prokuratura podjęła czynności sprawdzające. Premier Donald Tusk oświadczył, że nie zaakceptuje żadnego marnowania pieniędzy z KPO i oczekuje szybkich decyzji, a także odebrania środków w przypadku nadużyć. Zadeklarował, że konsekwencje będą wyciągane niezależnie od stanowiska i partyjnej przynależności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj